Na północny-wschód od Szczytna z Jeziora Wałpusz wypływa niewielka rzeczka - Wałpusza. Jej nazwa jest pochodzenia pruskiego (bałtyjskiego). Pod koniec XIV wieku zapisywano ją jako Alpus. Wałpusza przepływa przez Młyńsko, Rudkę, Czarkowy Grąd, Małdaniec, Łysak i za Sędrowem wpada do Omulwi. W czasach krzyżackich wybudowano nad nią młyn w Młyńsku i hamernię Rudce, w której wytapiano rudę darniową. Później w miejscu spalonej w 1634 roku hamerni stał młyn.

Wałpusza
Stary, rozebrany w 2002 roku most w Rudce

OSIEDLE W BIAŁEJ BURCIE

W zakolu rzeki niedaleko Rudki przed wojną odkryte zostało osiedle z młodszej epoki kamienia. Po wojnie zostało ono zapomniane. Udało mi się je kiedyś odnaleźć. W skarpie nazywanej dawniej „Białą Burtą” nad rzeką znalazłem kilka krzemiennych rdzeni, z których odbijano mniejsze ostrza.

MELIORACJE

Znalezione w Rudce nad Wałpuszą rdzenie krzemienne

Na początku XX wieku zawiązała się w Szczytnie spółdzielnia melioracyjna (Waldpusernuglechfluss-Genossenschaft zwischen Hausmühle und Hamerudauermühle), która za cel stawiała sobie osuszenie gruntów pomiędzy Młyńskiem a Rudką. Teraz spora część tych gruntów obsadzona jest olszyną. Także wysiłek, który włożono w osuszenie ich okazał się częściowo daremny. Kolejną meliorację przeprowadzono w pierwszej połowie lat 70. Wówczas to zbudowano na rzece kilka jazów, między innymi w Płozach i w Rudce. Rzeka została wyprostowana i połączona z rowami odwadniającymi. Przed melioracją, gdy zaczęły pojawiać się ciągniki okazało się, że są zbyt ciężkie, by wjechać nimi na pola, na których zbyt długo utrzymywała się woda. Już po wejściu Polski do Unii Europejskiej wybudowano jeszcze jeden jaz przy samym jeziorze, który w zasadzie zatrzymuje w nim wodę. Przed melioracją Wałpusza meandrowała, zdarzało się, że tworzyły się przy niej niewielkie starorzecza.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

PO RYBACH ZOSTAŁY TYLKO WSPOMNIENIA

Widok z mostu w Rudce. Rok 2016. Kiedyś w tym miejscu znajdowało się popularne kąpielisko

Obecnie Wałpusza w Rudce latem prawie pozbawiona jest wody i tylko czekać aż będzie okresowo wysychać. Jednak jeszcze stosunkowo niedawno, w czasach mojego dzieciństwa, wyglądało to zupełnie inaczej. Wody było sporo, na wiosnę rzeka szeroko wylewała. Pełna była też ryb, w tym dużych, między innymi szczupaków i węgorzy, które łowiono czym się da. Przy moście ustawiały się rzędy dzieciaków z leszczynowymi kijami i każdy coś złapał. Od ponad 20 lat ryb w tej rzece na wysokości Rudki praktycznie nie ma. Latem nad Wałpuszą koncentrowało się życie licznych wówczas dzieci. Młodsze kąpały się we wsi przy moście, pod którym budowano z kamieni i desek tamę. Przed powojenną melioracją było to główne miejsce do kąpieli w Rudce. Wówczas wodę zastawiano tak, że wylewała się ona przez drogę.

WODNE SZALEŃSTWA

Odręczny plan obszaru objętego melioracją pomiędzy Młyńskiem a Rudką. Rok 1922. Archiwum Państwowe w Olsztynie

Za moich czasów młodzież chodziła kąpać się przy jazie, który znajdował się za wsią od strony Czarkowego Grądu. Jaz zastawiano za pomocą metalowego klucza bez żadnego pozwolenia. Dodawano deski, tak że woda zalewała okoliczne łąki. Jeden z rolników często się z tego powodu wściekał, ale młodzież jak to młodzież, śmiała się, że teraz może posadzić sobie ryż. Woda na tamie sięgała głębokości prawie 2 metrów. Co się na tych kąpieliskach działo, ile było szaleństwa. Niektórzy spędzali nad wodą całe dnie. Byli sini i zasmarkani a do domu chodzili tylko zjeść. Młodsi uczyli się pływać od starszych. Sam nawet nie pamiętam kiedy i jak się tego nauczyłem. Rodzice nie pozwalali się kąpać przed św. Janem, ale ten problem rozwiązywano, wchodząc do rzeki „na waleta”. Wody zazwyczaj było ani za dużo ani za mało, w sam raz, dzięki czemu nigdy nie doszło do jakiego wypadku, czy utonięcia, chociaż patrząc jakie akrobacje tam były wyczyniane, jak i skąd do wody skakano, to bez wątpienia był to szczęśliwy zbieg okoliczności.

KIEDYŚ ISTOTNA, DZIŚ NIEZAUWAŻALNA

Nadal nad Wałpuszą w Rudce są piękne widoki

Wiele razy przeszedłem wodą z Rudki do Jeziora Wałpusz, dawniej nie było to takie proste, bo zdarzały się głębokie miejsca, w których występowały nawet niewielkie wiry. Byłem też w miejscu, gdzie rzeka kończy swój bieg. Jako dziecko jeździłem z tatą a później sam chodziłem pod jezioro, gdzie przy moście można było łapać liczne i dorodne raki, które obecnie już w rzece nie występują. Kąpałem się też w wykopanym w trakcie wojny przez francuskich jeńców stawie w Młyńsku. Nadal uwielbiam spędzać nad tą rzeką czas, z tym, że obecnie już nie w Rudce, gdzie poziom wody jest niski a koryto coraz bardziej zarośnięte. Najczęściej chodzę pod Płozy i do Młyńska, które ma wyjątkowy mikroklimat i jest ciekawym pod względem historycznym miejscem. Patrząc obecnie na Wałpuszę w swojej wsi nie mogę uwierzyć, że jeszcze niedawno tyle się nad nią działo. Ta niewielka rzeczka ma ciekawą historię gospodarczą. Powstawały nad nią osady i wsie. Była źródłem wody, energii, ryb oraz miejscem rekreacji. To wszystko jest już w zasadzie przeszłością. Wiele zmian zaszło tu całkiem niedawno i dalej będą one zachodzić. Wałpusza już nie jest dla miejscowości, przez które przepływa czymś ważnym. Stała się nieistotna, wręcz niezauważalna.

Witold Olbryś{/akeebasubs}