Kolejka wąskotorowa łącząca Spychowo, Rozogi i Myszyniec, zbudowana została w latach 1915-1916 przez Samodzielny Armijny Batalion nr 44, którym dowodził właściciel dóbr rycerskich w Kobułtach - Knauff. Rozstaw szyn torowiska kolejki wynosił 600 mm. Służyła ona do dowożenia zaopatrzenia dla wojsk niemieckich na Mazowszu oraz do gospodarczej eksploatacji ziem polskich, z których wywożono przede wszystkim drewno.

Wąskotorówka
Kolejka w okolicach Spychowa. Rok 1915. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

POTRZEBA NA CZAS WOJNY

Linia zaczynała się w Spychowie, gdzie łączyła się z linią normatywną, z której przeładowywano towary do wąskotorówki. W Rozogach zbudowano niewielką parowozownię dla dwóch lokomotyw. Jednak najważniejszym punktem linii był Myszyniec, w którym znajdowała się sześciostanowiskowa lokomotywownia i warsztaty.

Gdy w 1915 r. front przesunął się daleko na wschód, kolejka przestała wozić zaopatrzenie dla wojska. Posłużyła wówczas do dowozu drewna i żwiru potrzebnego do budowy na północnym Mazowszu dróg, których Rosjanie tu ze względów strategicznych celowo nie budowali.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Już w trakcie wojny budowane pospiesznie torowisko zaczęło się często psuć. Ówczesny jego stan pozwalał na uzyskanie prędkości  wynoszącej około 11-12 km/h.

DLA RUCHU CYWILNEGO

Kolejka w trakcie I wojny światowej w Rozogach

Po wojnie kolejka stała się zbędna. Gmina Rozogi oraz niektórzy mieszkańcy zaczęli dążyć do tego, by została przejęta przez powiat oraz władze prowincji. Natomiast władze wiedząc, że kolejka nie utrzyma się bez dotacji, były początkowo niechętnie jej przekazaniu do ruchu cywilnego. Jednak zbliżał się plebiscyt i obawiano się, że odmowa może mieć negatywny dla Niemców wpływ na głosowanie miejscowej ludności. Ostatecznie władze utworzyły spółkę oraz zdecydowały o przekazaniu na kolejkę rocznej dotacji w wysokości 8 tys. marek.

15 czerwca 1920 r. kolejka została otwarta dla ruchu cywilnego. Z tej okazji w Rozogach zorganizowano festyn, na którym zjawiło się wiele osób. Ze Spychowa o godzinie 11:30 wyruszył specjalnie udekorowany pociąg, który godzinę później dotarł do Rozóg. Uroczystości przejęcia kolejki powiązano z „Dniem niemieckim”. W tym dniu w Rozogach zjawili się między innymi były nadprezydent Prus Wschodnich - Friedrich von Berg-Markienen, prezydent rejencji olsztyńskiej - von Oppen oraz przedstawiciele kolei wschodniopruskich. Dyrektor szkoły Plewa śpiewał wraz z młodzieżą szkolną niemieckie pieśni ludowe. Jeden z uczniów podszedł do lokomotywy z dużym bukietem kwiatów i zaczął recytować wiersz. Powiedział między innymi: „Witaj, długo oczekiwany olbrzymie!” O godzinie 15:30 pociąg wraz z przybyłymi gośćmi wyruszył w drogę powrotną do Spychowa.

URATOWANA PRZEZ WOJNĘ

Bilet z okresu II wojny światowej: Myszyniec - Siarcza Łąka

Do 1945 r. na liczącej 15 kilometrów trasie znajdowały się 3 stacje: w Spychowie, Farynach i Rozogach oraz 5 przystanków. Po otwarciu kolejki dla ruchu cywilnego przystąpiono do modernizacji torowiska.

Kolejką zarządzała spółka Ortelsburger Kleinbahn AG, 30 czerwca 1924 r. połączona z Ostpreußische Kleinbahnen AG.

W 1927 r. na linii w poniedziałki, środy i soboty kursowały dwa pociągi. W pozostałe dni tygodnia na trasę wyruszał jeden. W 1934 r. kursował już tylko jeden pociąg dziennie, który przyjeżdżał do Spychowa w południe i wracał do Rozóg o godzinie 16:54. W 1939 r. pociąg kursował tylko we wtorki, czwartki i soboty. Wybuch II wojny światowej zapobiegł likwidacji kolejki, która ponownie stała się potrzebna. 1 czerwca 1940 r. przeszła pod zarząd Deutsche Reichsbahn. W latach 1941-1944 na linii do Myszyńca kursowały trzy pociągi, z których jeden docierał do Grabowa koło Ostrołęki.

OGNISTY ELIASZ I SZALONY MAZUR

Początkowo pociąg nazywano „Ognistym Eliaszem”. Z powodu niewielkiej prędkości kolejka była powodem licznych żartów, nazwano ją później „Szalonym Mazurem”. Kolejką przewożono głównie towary, natomiast transport zwierząt, ze względu na silne wstrząsy i ryzyko wykolejenia, był zakazany. Transport ludzi miał minimalne znaczenie (ludzie podróżowali nią na własne ryzyko), a w latach 30., gdy rozwinęła się komunikacja samochodowa, liczba pasażerów drastycznie spadła. W okresie międzywojennym jej stacją końcową były Rozogi, w których mieściły się również niewielkie warsztaty. Połączenie z Kurpiami „przywrócone” zostało po wrześniu 1939 r.

Program otwarcia kolejki dla ruchu cywilnego

W 1960 r. połączenia pasażerskie na trasie Spychowo - Myszyniec zostały zamknięte. Dwa lata dłużej kursowały nieliczne już pociągi towarowe. Ostatni fragment linii został rozebrany na początku lat 70.

Witold Olbryś{/akeebasubs}