Cukrzyca t 2 staje się coraz większym problemem we współczesnym świecie. Jest to choroba społeczna, oraz cywilizacyjna.
Oznacza to, że jej skutki, w tym koszty leczenia są problemem dla całego społeczeństwa, a powstawanie ma związek ze stylem życia. Gwałtowny wzrost zachorowań na cukrzycę spowodował, że obecnie mówi się o epidemii tej choroby. Jest to choroba, która nie boli. Pacjent często nie wie, że ma cukrzycę. Przebiega bezobjawowo przez wiele lat, ale w końcu, jeśli nie jest właściwie leczona, doprowadza do śmierci. Ludzie z cukrzycą umierają z powodu powikłań sercowo-naczyniowych, to znaczy z powodu miażdżycy, która u cukrzyków rozwija się w przyspieszonym tempie. Przyczyny powstawania cukrzycy są dzisiaj dość dobrze poznane. Należą do nich nadmiar cukru, oraz tłuszczu w diecie, a także zbyt mała aktywność fizyczna. Cukry proste, czyli słodkie przekąski zjadane zbyt często doprowadzają do zaburzenia funkcjonowania komórek trzustki, które produkują insulinę – upośledzenia wydzielania insuliny. Nadmiar tłuszczu oraz siedzący tryb życia doprowadzają do rozwoju tak zwanej insulinooporności. Cholesterol w diecie osób z cukrzycą przyczynia się do rozwoju miażdżycy, która odpowiada za śmiertelne powikłania w postaci zawału serca lub udaru mózgu.
Sposobem na rozwiązanie problemu cukrzycy jest edukacja. Ludzie muszą wiedzieć jak żyć, aby zapobiegać tej chorobie, oraz jak żyć, gdy już zachorują. Zalecenia są bardzo proste i można je wyrazić jednym zdaniem: nie jeść cukru, ograniczyć do minimum, albo najlepiej zrezygnować z mięsa i codziennie uprawiać przez godzinę ćwiczenia fizyczne. Gdy mówię swoim pacjentom, aby nie jedli niczego co zawiera cukier, oraz nie jedli mięsa, większość z nich odpowiada: – Doktorze, to niemożliwe, tak się nie da żyć. Znam bardzo wielu ludzi, którzy nie jedzą cukru i mięsa i żyją, a nawet bardzo dobrze się czują. Znałem też wielu, którzy nie potrafili zmienić swoich przyzwyczajeń i zmarli.
Od dwóch lat na cukrzycę choruje mój kuzyn.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Od tego czasu minęło kilka miesięcy. Ostatnio kuzyn zaprosił nas na ósme urodziny swojego syna. Zapytałem go czy spaceruje codziennie. Odpowiedział, że niestety nie ma czasu. A potem mogłem obserwować jak podczas obiadu nakłada sobie na talerz kolejne plastry tłustej, wieprzowej wędliny, oraz na deser kilka kawałków ciasta. Nie chciałem psuć miłej atmosfery rodzinnego święta, więc nic nie powiedziałem. Jednak statystyki pokazują, że jest duże ryzyko, że w ciągu 10 lat mój kuzyn dostanie zawału serca. Pierwszy zawał u czterdziestoletniego mężczyzny często bywa śmiertelny. Może więc nie dożyć 18. urodzin swojego syna. Ale przyzwyczajenie i apetyt po raz kolejny okazały się silniejsze niż troska o zdrowie i życie. Dlatego cukrzyca jest tak wielkim problemem.
Włodzimierz Tarasiuk
Autor jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych. Pracuje jako lekarz rodzinny w Przychodni Vita-med. Pełni też dyżury w szpitalu na Oddziale Wewnętrznym{/akeebasubs}.
