Postępują prace związane z renowacją wybudowanego na przełomie
XIV i XV w. kościoła ewangelickiego w Pasymiu. Dzięki pozyskanym przez miejscową parafię środkom zewnętrznym, pod koniec ubiegłego roku odrestaurowano dwie kolejne elewacje wieży, zachowując ślady ostrzału przez radzieckich żołnierzy w 1945 roku.
RENOWACJA KROK PO KROKU
Determinacja, z jaką niewielka Parafia Ewangelicko-Augsburska w Pasymiu remontuje swój zabytkowy kościół, zasługuje na duże uznanie. Pochodząca z przełomu XIV i XV w. świątynia to najstarszy obiekt sakralny w powiecie szczycieńskim i najstarszy protestancki na Mazurach. Od 2011 roku prowadzone są prace konserwatorskie związane z renowacją elewacji nawy kościoła i jego charakterystycznej, dominującej w pasymskim krajobrazie wieży. W połowie zeszłego roku udało się także odrestaurować dwie zakrystie oraz kruchtę.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W 2013 r. rozpoczęła się renowacja wieży. Wówczas odnowiono elewację od strony południowo – zachodniej. Od czerwca do grudnia ubiegłego roku prowadzony był kolejny etap prac. Tym razem objęły one dwie elewacje wieży: północno – zachodnią i północno – wschodnią. Zakres robót obejmował m.in. oczyszczenie lica muru wodą pod ciśnieniem, wzmocnienie struktury cegieł i zapraw, wypełnienie szczelin i rozwarstwień w strukturze muru, uzupełnienie ubytków cegieł zaprawą mineralną.
OSTRZAŁ „WYZWOLICIELI”
Pasymski kościół, o czym zapewne nie wszyscy wiedzą, nosi ślady najnowszej historii miasta. W 1945 r. zabytek został ostrzelany przez „wyzwalających” miejscowość żołnierzy Armii Czerwonej. W trakcie renowacji wieży przemurowano zdezintegrowane fragmenty muru oraz miejsca zniszczone pociskami, pozostawiając jednak ślady po nich jako świadectwo historii.
Pozostawiono również jedną okiennicę z uszkodzeniami od odłamków z czasu II wojny światowej. Łączna powierzchnia zabytku poddana pracom konserwatorskim, restauratorskim lub robotom budowlanym w 2014 r. to ponad 396 m2.
Koszt tego etapu renowacji kościoła sięgnął 460 tys. złotych. Środki na ten cel parafia reprezentowana przez ks. proboszcza Witolda Twardzika pozyskała z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, od byłych i obecnych mieszkańców powiatu oraz Pasymia, a także z Ministerstwa Kultury i Mediów RFN. - Przeprowadzone prace przywróciły części zabytkowego kościoła dawną świetność, zatrzymując proces jego degradacji – cieszy się ks. Twardzik. Teraz pozostała mu do odnowienia już tylko jedna elewacja wieży. Na ten rok proboszcz pasymskiej parafii planuje jeszcze przeprowadzenie prac konserwatorskich na dwóch jej kondygnacjach. Marzy mu się, aby w przyszłości udostępnić wieżę jako punkt widokowy. - W jej pomieszczeniach chciałbym utworzyć ekspozycję związaną z historią Pasymia, regionu i naszego kościoła – zdradza ks. Twardzik.
Ewa Kułakowska
{/akeebasubs}
