Szczycieńscy radni wyrażają negatywne stanowisko wobec lokalizacji wież telefonii komórkowej w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej na terenie miasta. To reakcja na protest części mieszkańców ul. Kętrzyńskiego i Śląskiej, którzy nie chcą, aby na jednym z budynków zamontowano taką konstrukcję. Czy opinia radnych zniechęci kolejnych inwestorów, tego nie wiadomo, bo nie ma ona mocy prawnej.

Wieżom mówią NIE

PROTEST MIESZKAŃCÓW

Komisje Rady Miejskiej w Szczytnie zajęły negatywne stanowisko w sprawie lokalizacji na terenie miasta wież telefonii komórkowej w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej. Przychyliły się w ten sposób do wniosku radnego Pawła Malca, który złożył go pod koniec lutego na prośbę mieszkańców. Była to reakcja na protesty części lokatorów budynków przy ulicach Kętrzyńskiego i Śląskiej. Kilka lat temu inwestor wystąpił do wspólnoty na ul. Kętrzyńskiego 3 o zamontowanie wieży telefonii komórkowej i uzyskał jej zgodę. Miasto, w oparciu o obowiązujące przepisy, ustaliło lokalizację przedsięwzięcia, co otworzyło drogę do kolejnych etapów realizacji przedsięwzięcia. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Mieszkańcy, którzy protestują przeciwko lokalizacji w ich sąsiedztwie wieży, obawiają się negatywnego wpływu pola elektromagnetycznego na swoje zdrowie i życie. Mają też zastrzeżenia do władz miasta, które ich zdaniem początkowo nie informowały ich w wystarczający sposób o prowadzonym postępowaniu i nie prowadziły żadnych konsultacji. Dopiero pod naciskiem lokatorów, którzy przyszli na lutową sesję Rady Miejskiej, podjęły się roli mediatora. Pismo w imieniu mieszkańców wystosowała do burmistrz także poseł Iwona Arendt. Do tej pory odbyły się już cztery spotkania z protestującymi oraz przedstawicielami wspólnoty, którzy są za budową obiektu. - Próbowaliśmy odwieść ich od pomysłu stawiania anten i cofnięcia uchwały na wyrażenie zgody – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Udało się nawet doprowadzić do ponownego przegłosowania uchwały, ale znów uzyskała ona akceptację, choć już mniejszą liczbą głosów. Ostatnio pojawiła się jednak szansa na kompromis. - Obie strony zdecydowały, że przeanalizują treść umowy z inwestorem pod kątem możliwości wycofania się z niej – informuje wiceburmistrz.

STANOWISKO RADY

Okazje się, że wspólnota z ul. Kętrzyńskiego nie była jedyną, do której firma telekomunikacyjna zwróciła się o zgodę na lokalizację wież. Podobne wpłynęły do kilku innych, w tym na ul. Barcza. Tamte wspólnoty nie wyraziły jednak zgody. Zdaniem wiceburmistrza, w grę mógł wchodzić większy projekt polegający na stworzeniu sieci wież telefonii. - Być może sama lokalizacja na ul. Śląskiej nie wystarczy, żeby taka „siatka” powstała i z tego powodu przedsięwzięcie nie dojdzie do skutku – dywaguje Kaczmarczyk.

Stanowisko radnych sprzeciwiające się lokalizacji wież telefonii w pobliżu zabudowań mieszkalnych ma być teraz uzgodnione z prawnikiem pod kątem formalnym i dopiero potem trafi pod obrady na sesji. Chodzi o to, by uchwały w tej sprawie nie uchylił wojewoda, bo rada nie ma kompetencji, aby zakazywać realizacji tego typu inwestycji na terenie miasta . - Kilka lat temu szukaliśmy możliwości umieszczenia w planie zagospodarowania zakazu stawiania masztów telefonicznych, ale okazało się, że taki zapis byłby niezgodny z prawem – mówi Kaczmarczyk.

Radny Paweł Malec ma nadzieję, że negatywne stanowisko rady okaże się pomocne mieszkańcom w innych podobnych sprawach. Przewiduje, że wniosków o lokalizację wież będzie przybywać. - Jeśli inwestor zapozna się z naszym stanowiskiem, to być może poszuka sobie innego miejsca, żeby uniknąć problemów. Wiadomo, że jak ludzie protestują, to wszystkie procedury się przedłużają – zauważa Malec.

(ew){/akeebasubs}