Wilki znów zaatakowały. Tym razem ich łupem padły jałówki należące do rolnika z Jesionowca. Drapieżniki pojawiły się w jego gospodarstwie już dwa razy. Blisko dwa miesiące temu stracił jedno zwierzę, a w ubiegłym tygodniu – trzy sztuki. W tym roku z terenu powiatu szczycieńskiego zgłoszono już dziewięć szkód wyrządzonych przez będące pod ścisłą ochroną wilki.
DRAPIEŻNIKI PRZYCHODZĄ NOCĄ
Ataki wilków na zwierzęta gospodarskie zdarzają się coraz częściej. Dwa tygodnie temu, o czym pisaliśmy w „Kurku”, zagryzły jałówkę należącą do mieszkańca Niedźwiedzi w gminie Szczytno. Ostatnio dały się również we znaki Robertowi Nagórce, rolnikowi z Jesionowca. W jego gospodarstwie drapieżniki pojawiły się w tym roku już dwa razy. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W miniony piątek ponownie odwiedził go przedstawiciel RDOŚ, aby dopełnić procedur związanych z ubieganiem się o odszkodowanie. Czy zostanie ono przyznane rolnikowi, pewności nie ma.
ZAMYKANIE TO NAJSKUTECZNIEJSZA METODA
W ciągu tego roku z terenu powiatu szczycieńskiego zgłoszono RDOŚ już dziewięć szkód wyrządzonych przez wilki, tyle samo, co w całym 2017 r. Zgodnie z obowiązującymi procedurami, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, po otrzymaniu zgłoszenia o wyrządzonej szkodzie, w ciągu siedmiu dni dokonuje oględzin, z których sporządzany zostaje protokół. - Następnie szacowana jest wysokość odszkodowania z uwzględnieniem gatunku i odmiany zagryzionego zwierzęcia oraz jego ceny rynkowej – informuje Justyna Januszewicz, rzecznik prasowy RDOŚ w Olsztynie. Odbywa się to w ciągu 60 dni od dnia dokonania oględzin.
Problem w tym, że nie zawsze w razie ataku wilków rolnik może liczyć na odszkodowanie. - Nie przysługuje ono za szkody wyrządzone w pogłowiu zwierząt pozostawionych na pastwisku w okresie od zachodu do wschodu słońca bez bezpośredniej opieki – mówi rzecznik. Podkreśla, że właściciele powinni pamiętać o konieczności zaganiania bydła na noc do zamkniętych budynków gospodarczych. - To najskuteczniejsza metoda zapobiegania szkodom – podkreśla. Ponadto gospodarze mogą otrzymać z RDOŚ fladry, czyli sznury z zawieszonymi kawałkami czerwonego materiału skutecznie odstraszającego wilki. - W tym roku, w ramach realizowanego projektu, planujemy przekazać bezpłatnie rolnikom prawie 50 tys. metrów bieżących fladr – informuje rzecznik. Do 2021 r. RDOŚ zamierza przekazać łącznie na terenie województwa ponad 100 tys. metrów fladr, a także siatki ogrodzeniowe, pastuchy elektryczne oraz 15 psów pasterskich rasy owczarek podhalański.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
