Patrolują ulice, pilnują osób przebywających w kwarantannie oraz sprawdzają, czy mieszkańcy przestrzegają obowiązujących zakazów – takie m.in. zadania wykonują obecnie wykładowcy Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. – Inspektorzy i komisarze znaleźli się na krawężnikach – ubolewa nasza czytelniczka, podejrzewając, że ta sytuacja negatywnie odbije się na poziomie kształcenia studentów oraz godzi w etos oficera. – Jest wręcz przeciwnie. Nasi wykładowcy tak właśnie ten etos budują – odpowiada Komendant – Rektor WSPol insp. dr hab. Iwona Klonowska.
Z PAŁKAMI NA ULICY
Przedłużający się stan epidemii koronawirusa postawił w stan najwyższej gotowości wszystkie służby, w tym policję. Funkcjonariusze mają teraz pełne ręce roboty, bo to właśnie do ich obowiązków należy sprawdzanie, czy obywatele stosują się do nałożonych przez rząd obostrzeń. Do tego potrzeba dodatkowych sił i środków, a przede wszystkim – ludzi. Okazuje się, że wśród policjantów zaangażowanych do walki z epidemią są także wykładowcy Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Ta sytuacja budzi poważne wątpliwości u jednej z naszych czytelniczek, pani Teresy. WSPol, uczelnia służb państwowych, zamiast prowadzić badania, kształcić kadry naukowe, doktorantów i studentów, postanowiła oddelegować dydaktyków – dosłownie i bez w przenośni – z pałkami na ulicę – pisze do nas w mailu czytelniczka. Jej zdaniem odbija się to negatywnie na poziomie kształcenia studentów cywilnych, stacjonarnych i niestacjonarnych, którzy za swoje studia zapłacili i w zamian oczekują usługi edukacyjnej na wysokim poziomie. Zdaniem czytelniczki, wysłanie wykładowców „na ulicę”, nie licuje z powagą oficerskiego munduru. Co z etosem oficera, nauczyciela, mistrza? Inspektorzy i komisarze znaleźli się na krawężnikach – konstatuje pani Teresa.
TO NIE UJMA, LECZ ZASZCZYT
Komendant – Rektor WSPol dr hab. Iwona Klonowska potwierdza, że kadra dydaktyczna uczelni została oddelegowana do pełnienia rotacyjnej służby w jednostkach garnizonu warmińsko – mazurskiego w związku z panującą epidemią. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W gronie delegowanych wykładowców znalazł się także rzecznik WSPol podinsp. Marcin Piotrowski, który obecnie pełni służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie. – Dla nas to żadna ujma, lecz zaszczyt, bo czujemy się potrzebni ludziom – deklaruje. Jak informuje, kadra WSPol bierze udział m.in. w działaniach patrolowo – interwencyjnych, kontroluje osoby przebywające w kwarantannie oraz sprawdza, czy obywatele przestrzegają obowiązujących obostrzeń, w tym tych związanych z zakazem zgromadzeń. Przykładem tych działań jest służba, podczas której funkcjonariusz WSPol, wraz z kolegą z olsztyńskiej komendy, ujął i obezwładnił mężczyznę, który w trakcie legitymowania zaczął uciekać, bo był poszukiwany.
Obecnie w WSPol nie odbywają się szkolenia podstawowe zawodowe i oficerskie. Z kolei studenci cywilni kształcą się zdalnie. – Odbywa się to na tej samej zasadzie, jak w innych uczelniach wyższych. Studenci mają kontakt ze swoimi wykładowcami, którzy przesyłają im materiały. Proces dydaktyczny idzie naprzód – uspokaja komendant – rektor. Obecnie 30% stanu szkoły pozostaje na miejscu. – Nawet gdybyśmy dziś mieli odwiesić szkolenia, to miałby kto je prowadzić – zapewnia insp. dr hab. Iwona Klonowska.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
