Wspólnota mieszkaniowa z ul. Śląskiej 12, mając dość wysokich rachunków za ogrzewanie, postawiła na energię odnawialną. Swój blok, prawdopodobnie jako jedyna w Polsce, ogrzewać będzie za pomocą pomp ciepła oraz umieszczonej na dachu instalacji fotowoltaicznej, produkującej prąd. Prezes wspólnoty Zbigniew Chrapkiewicz ma nadzieję, że za tym przykładem pójdą inni. Nie brak jednak głosów, że taka inwestycja niesie za sobą duże ryzyko.
UCIECZKA OD WYSOKICH RACHUNKÓW
Mieszkańcy bloku przy ul. Śląskiej 12 skupieni we wspólnocie już od dłuższego czasu borykają się z wysokimi kosztami ogrzewania swoich lokali. Dostarczająca im ciepło kotłownia gazowa jest wyposażona w przestarzałe, wyprodukowane w latach 90. piece. – Płacimy obecnie horrendalne rachunki sięgające ponad 7 zł za m 2 – mówi prezes wspólnoty Zbigniew Chrapkiewicz. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy postanowili szukać sposobu na tańsze ogrzewanie. W końcu wymyślili rewolucyjne jak na Szczytno, a nawet cały cały kraj, rozwiązanie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pierwszym impulsem do tego była wizyta w Łebie, gdzie jedna ze wspólnot zainstalowała u siebie pompy ciepła. Okazało się, że ten system sprawdza się u nich doskonale i przynosi wymierne oszczędności. W marcu ubiegłego roku mieszkańcy bloku przy ul. Śląskiej 12 zaprosili na spotkanie przedstawicieli olsztyńskiej firmy instalującej pompy. – Oni wprowadzili nas w skomplikowany świat odnawialnych źródeł energii – wspomina Zbigniew Chrapkiewicz. Po rozmowie, podczas której członkowie wspólnoty zapoznali się z wyliczeniami kosztów inwestycji stwierdzili, że stać ich na jej realizację. Nie zamierzali poprzestać jedynie na pompach ciepła – takie rozwiązania, choć wciąż jeszcze rzadkie, są spotykane, głównie w budynkach jednorodzinnych. Zupełną nowością jest natomiast to, że na dachu bloku przy ul. Śląskiej zostanie zamontowana dodatkowo instalacja czerpiąca energię ze słońca o mocy 40 kilowatów.
– Namówił nas do tego prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Adam Krzyśków. Przekonywał, że to bardzo dobry trend – mówi prezes wspólnoty.
ENERGIA Z DOŁU I Z GÓRY
Jak będzie działał nowatorski system? Już w minionym tygodniu ruszyły prace związane z inwestycją. W ziemi będą wywiercone 22 otwory o średnicy 110 cm na głębokość 100 metrów. Stamtąd specjalne sondy będą pobierały zgromadzone w ziemi ciepło i transportowały je za pomocą cieczy technicznych do pomp. Z kolei energia wyprodukowana na dachu ma za zadanie podgrzać nośniki ciepła do temperatury 52oC. Następnie zostanie ono rozprowadzone w całej sieci grzewczej. – Jest to obieg zamknięty. Woda podgrzana przez grzałki elektryczne będzie krążyć w systemie – tłumaczy Zbigniew Chrapkiewicz.
Dodaje, że dużą zaletą fotowoltaiki jest to, że wyprodukuje ona prąd potrzebny do podgrzania wody bez konieczności pobierania go z sieci i ponoszenia kosztów. Nadwyżka będzie mogła być wysyłana do sieci ogólnej, a w sezonie grzewczym odbierana przez wspólnotę. – System przez nas zastosowany jest praktycznie bezawaryjny. Źródła podziemne mogą pracować przez 90, a instalacja fotowoltaiczna przez 25 - 30 lat – mówi prezes. Całość będzie monitorowana za pomocą GPS-a. Maksymalna temperatura w mieszkaniach ma wynosić 22oC, a w piwnicach 8oC. Kolejna korzyść dla wspólnoty jest taka, że dzięki prądowi wyprodukowanemu na dachu bloku, oświetlane będą klatki schodowe i pomieszczenia piwniczne. Z kolei rachunki za ciepło, według zapewnień Zbigniewa Chrapkiewicza, zmniejszą się nawet pięciokrotnie w stosunku do obecnie ponoszonych kosztów.
NIE BOJĄ SIĘ RYZYKA
Całość inwestycji pochłonie 625 tys. złotych. Na jej realizację wspólnota wzięła z WFOŚiGW pożyczkę w wysokości pół miliona i 100 tys. zł kredytu z Banku Spółdzielczego. Zdaniem prezesa, nie ma groźby, że mieszkańcy nie podołają spłacie.
– Będzie ona następowała z wpłat współwłaścicieli mieszkań z tytułu centralnego ogrzewania, czyli nie sięgamy po pieniądze z funduszu remontowego – wyjaśnia. Wśród plusów rewolucyjnego systemu grzewczego, oprócz oszczędności, wymienia korzyści dla środowiska. Liczy także na to, że za przykładem wspólnoty z ul. Śląskiej pójdą inni. – Chcemy zaszczepić tę ideę w mieście i okolicach – zapowiada Zbigniew Chrapkiewicz, dodając, że ma zamiar namawiać do podobnej inwestycji mieszkańców bloków w Kamionku, którzy od dłuższego czasu borykają się z wysokimi opłatami za ogrzewanie.
Czy członkowie wspólnoty nie obawiają się ryzyka związanego z realizacją inwestycji? – Na pewno towarzyszą nam pewne obawy. Jednak firma, którą wybraliśmy, ma bardzo bogate doświadczenie nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Jak dotąd system pomp ciepła przez nią montowanych świetnie się sprawdza – odpowiada prezes. Zapewnia, że gdyby doszło do awarii, mieszkańcy nie zostaliby pozbawieni ciepła. Wspólnota porozumiała się już w tej sprawie z Dalkią. – W razie awarii oni nas zasilają, a jeśli coś się stanie u nich, to wtedy my im dajemy moc na całe osiedle – tłumaczy prezes.
ZNAKI ZAPYTANIA
Nie wszyscy podzielają entuzjazm jego i pozostałych członków wspólnoty z ul. Śląskiej. Zarządca nieruchomości Zbigniew Wróblewski nie kryje, że nie zdecydowałby się na podobne przedsięwzięcie w zarządzanych przez siebie wspólnotach. Jak mówi, rozpatrywał instalację pomp ciepła w jednym z 18-rodzinnych bloków w Kamionku, ale ostatecznie zrezygnował.
– Taka inwestycja w przypadku jednej wspólnoty okazała się niemożliwa do spłacenia – mówi Zbigniew Wróblewski. – Być może do odważnych świat należy, ale patrzę na to pod kątem bezpieczeństwa finansowego ludzi – dodaje. Jego zdaniem wzięcie kredytu oznacza zbyt duże ryzyko.
Z kolei były dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, a obecnie właściciel firmy „Ekoterm” Jarosław Zaręba uważa, że sama koncepcja przyjęta przez mieszkańców bloku przy ul. Śląskiej ma sens. Zastanawia się tylko, jak wszystko będzie wyglądało w praktyce.
– Pozostają znaki zapytania dotyczące efektywności systemu oraz kosztów jego eksploatacji – mówi, dodając, że sam jest ciekaw, jak przyjęte rozwiązanie się sprawdzi. Tego dowiemy się już wkrótce. Jak zapowiada prezes wspólnoty, jeszcze tej zimy mieszkańcy bloku będą mieli ogrzewanie pochodzące z odnawialnych źródeł energii.
Ewa Kułakowska
{/akeebasubs}
