Rozmowa ze starostą Jarosławem Matłachem

Władza w rękach ludzi

P owiaty istnieją już 15 lat, ale nie brak zwolenników ich likwidacji. Dla wielu są one zbędnym i kosztownym szczeblem samorządu.

- Trzeba pamiętać, że wcześniej zadania obecnych powiatów realizowały urzędy rejonowe, na czele których stali kierownicy nominowani z namaszczenia wojewody. Był to typowy przejaw centralizacji. Demokracja w Polsce spowodowała, że władza została oddana ludziom. My dziś realizujemy te same zadania, co dawne urzędy rejonowe, tylko że nie jesteśmy namaszczeni z góry czy przywiezieni w teczkach, ale wybrani przez mieszkańców. Likwidacja powiatów wcale nie oznaczałaby, że w ich miejsce nie powstaną nowe twory, bo przecież te zadania ktoś musi realizować. Wszystkich nie wezmą na siebie gminy czy województwa.

Czy nie należałoby zmniejszyć kosztów funkcjonowania powiatów? Wójt Pabich postuluje, aby do ich rad wchodzili wójtowie, nie pobierając za to diet.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Wtedy mogłoby dojść do sytuacji, że budżet powiatu stałby się krótką kołdrą, którą każdy wójt ciągnie do siebie. Dziś system rad gmin i powiatów jest dobry. Inną kwestią pozostaje liczba radnych.

Przeciwnicy powiatów przekonują, że ich istnienie nie ma sensu, skoro służą one jedynie transferowi pieniędzy rządowych, a prawie wcale nie mają dochodów własnych.

- Rzeczywiście trzeba się zastanowić, jak zwiększyć dochody własne powiatów, aby podnieść w nich udział w podatkach. Obecnie naszą największą bolączką jest konieczność realizowania zadań zleconych bez wystarczających pieniędzy od państwa. Jeśli mamy je wykonywać dobrze, musimy mieć na to więcej środków. Warto jednak podkreślić, że w ciągu 15 lat w powiecie szczycieńskim zainwestowano w infrastrukturę ponad 180 mln złotych. Środki te przeznaczono na drogi, szpital i szkoły.

Mieszkańcy często narzekają, że aktywność ich radnych w terenie jest za mała. Również obserwując komisje czy sesje Rady Powiatu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że część osób zasiadających w tym gremium nie bardzo angażuje się w działalność samorządową.

- Nie zgadzam się z tym i uważam, że radni są aktywni. Pamiętajmy, że dziś radny powiatowy ma wiele zadań, niekoniecznie ściśle związanych z gminą, z której pochodzi. Musi się angażować w kwestie związane ze służbą zdrowia, opieką społeczną, szkołami ponadgimnazjalnymi. W mniejszych miejscowościach nie ma spraw typowo powiatowych, nimi zajmują się radni gminni.

Rozmawiała:

Ewa Kułakowska

{/akeebasubs}