- W nowym sejmie zasiądzie pięciu, a być może nawet sześciu posłów PiS z naszego okręgu – uważa wojewoda Artur Chojecki. W ubiegłym tygodniu zbierał w Szczytnie podpisy poparcia pod listą kandydatów swojej partii, na której zajmuje wysokie trzecie miejsce.

Wojewoda mierzy w szóstkę
Wojewodę Artura Chojeckiego w zbieraniu podpisów wspierali lokalni działacze PiS – Henryk Żuchowski (pierwszy z prawej) oraz Teresa i Zdzisław Moczydłowscy

Kampania wyborcza rozpoczyna się już na dobre. W najbliższy wtorek 3 września mija termin zgłaszania kandydatów na posłów i senatorów. Do tego momentu mają oni czas na zebranie wymaganej liczby podpisów poparcia pod listami wyborczymi. Żeby taka lista została zarejestrowana przez Okręgową Komisję Wyborczą kandydaci na posłów muszą dostarczyć co najmniej 5 tysięcy poprawnie złożonych pod nią podpisów. Zabiegającym o miejsce w senacie wystarczy zebrać 3 tysiące podpisów. W piątek na placu Juranda w Szczytnie o poparcie listy kandydatów Prawa i Sprawiedliwości zabiegał wojewoda Artur Chojecki, który startuje z trzeciego miejsca w okręgu olsztyńskim.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wśród tych, którzy złożyli swój podpis nie zabrakło także znanych z życia publicznego osób. Byli wśród nich m.in. dyrektor szpitala Beata Kostrzewa, były wicestarosta, radny Marcin Nowociński, radna miejska Teresa Moczydłowska z małżonkiem, czy były radny z Jedwabna Waldemar Rawa. Wojewoda wyjeżdżał ze Szczytna zadowolony, podkreślał, że komitet wykonawczy Prawa i Sprawiedliwości już w przyszłym tygodniu planuje dostarczyć komisji wyborczej wymaganą liczbę podpisów.

Artur Chojecki liczy, że w przyszłym sejmie liczba posłów z naszego okręgu wzrośnie z 4 do 5, a być może, na co wskazują niektóre badania, nawet 6. - Zależy to od tego, czy niektórzy nasi konkurenci przekroczą próg wyborczy – tłumaczy wojewoda. Nie zgadza się z liderem powiatowych struktur PiS w Szczytnie Henrykiem Żuchowskim, że zdobycie mandatu przez pierwszą trójkę listy jest już przesądzone. - Moim zdaniem cała pierwsza dziesiątka ma realne szanse na mandat – przekonuje. Na liście kandydatów z okręgu olsztyńskiego zabrakło lidera olsztyńskiego PiS-u Jerzego Szmita. O to, by się na niej znalazł zabiega komitet wsparcia, który zbiera podpisy pod listem do prezesa Kaczyńskiego. Co o tej akcji sądzi wojewoda? - Jerzy Szmit jest szefem naszych struktur i doświadczonym politykiem. Nie ukrywam, że byłby wzmocnieniem naszej listy.

(o)

Poparcia wojewodzie udzielili m.in. dyrektor szpitala Beata Kostrzewa i były wicestarosta, radny Marcin Nowociński (u dołu - z lewej){/akeebasubs}