Od 1 stycznia wojewoda warmińsko – mazurski wstrzymał finansowanie Środowiskowego Domu Samopomocy w Jedwabnie prowadzonego przez stowarzyszenie Helper. Powodem są wykryte w trakcie ubiegłorocznych kontroli nieprawidłowości finansowe dotyczące wydatkowania dotacji. Pensjonariusze mają być teraz skierowani do domów w ościennych gminach, ale z tym może być problem.
LICZNE NIEPRAWIDŁOWOŚCI FINANSOWE
Wiadomość o wstrzymaniu finansowania przez wojewodę Środowiskowych Domów Samopomocy w Jedwabnie i Olsztynie podano podczas zwołanej w piątek 29 grudnia konferencji prasowej. Urzędnicy decyzję tę uzasadniali wynikami kontroli, które odbyły się w prowadzonych przez stowarzyszenie Helper placówkach w ubiegłym roku. - Wykazały one liczne nieprawidłowości w zakresie prowadzenia tych placówek pod kątem finansowym – mówił dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Marcin Jastrzębski. W sumie wojewoda zakwestionował wydatki na kwotę około 1,4 mln złotych. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
GDZIE TRAFIĄ PODOPIECZNI?
Teraz uczestnicy domu w Jedwabnie mają trafić do placówek na terenie powiatu szczycieńskiego – 29 osób do ŚDS w Szczytnie, a 18 w Wesołowie. Z tym ostatnim może być jednak problem. Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Wielbark wójt Grzegorz Zapadka informował radnych o bardzo dużym popycie na tego typu usługi. - Będziemy musieli się zastanowić, co z tym dalej robić, bo jest ponad 20 osób, które oczekują na miejsce w tym ośrodku – mówił wójt, nie wykluczając, że część z nich może być skierowana do placówki w Janowcu Kościelnym.
KACZMAREK DONOSI NA WOJEWODĘ
Decyzją wojewody zbulwersowany jest prezes stowarzyszenia Helper, były funkcjonariusz CBA i poseł PiS-u Tomasz Kaczmarek. - W mojej opinii doszło do złamania w sposób kategoryczny obowiązujących przepisów prawa – mówił Kaczmarek tuż po konferencji w Urzędzie Wojewódzkim. Jego zdaniem osoby, które zadecydowały o wstrzymaniu dotacji powinny ponieść konsekwencje karne. Prezes Helpera poinformował też, że złożył już zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wojewodę Chojeckiego.
TO ZBYT RADYKALNE DZIAŁANIE
Postanowienie o wstrzymaniu dotacji zaskoczyło wójta gminy Jedwabno Sławomira Ambroziaka. - W piątek, do czasu zamknięcia Urzędu Gminy, nie otrzymaliśmy żadnej decyzji na piśmie – mówi wójt, dodając, że dopiero po zapoznaniu się z nią będzie mógł zająć stanowisko. Decyzja wojewody jest dla niego tym bardziej dziwna, że w przypadku ŚDS w Jedwabnie zakwestionowano wydatki Helpera w wysokości ok. 60 tys. zł, podczas gdy w innych prowadzonych przez to stowarzyszenie placówkach, w tym tych, którym dotacji nie wstrzymano, były to kwoty znacznie wyższe. - To nie jest suma, która nakazywałaby wyciąganie aż tak radykalnych konsekwencji – twierdzi Ambroziak. Poza tym zauważa, że w sprawie kontroli nie zapadły jak dotąd żadne prawomocne wyroki, a kwestię wydatków Helpera nadal bada Samorządowe Kolegium Odwoławcze. - Nie zaistniały żadne przesłanki, żeby stosować aż tak daleko idący środek w postaci wykluczenia tego stowarzyszenia z konkursu – przekonuje wójt, dodając, że droga do wykazania ewentualnej winy Helpera wciąż jeszcze bardzo daleka. Na razie nie wie jeszcze, co stanie się z uczestnikami domu. - Zrobimy wszystko, aby zabezpieczyć interes ich oraz gminy – zapewnia tylko.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
