Wojewoda uchylił uchwałę Rady Miejskiej w Szczytnie w sprawie nieudzielenia wotum zaufania burmistrzowi, stwierdzając, że została podjęta z rażącym naruszeniem prawa. Przemawiać za tym miało to, że brak w niej uzasadnienia, a argumenty podnoszone przez radnych w trakcie debaty nad raportem o stanie miasta nie były merytoryczne. Niewykluczone, że sprawą zajmie się wkrótce Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Wojewoda znów skasował im uchwałę
Burmistrz Krzysztof Mańkowski (z lewej) oficjalnie zapewnia, że nie cieszy się z rozstrzygnięcia wojewody. Z kolei przewodniczący Tomasz Łachacz uważa, że i tak niczego ono nie zmienia

BURMISTRZ UBOLEWA

Podczas sesji 31 maja miejscy radni, po raz trzeci z rzędu, nie udzielili wotum zaufania burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu. Za było ośmioro, tylu samo opowiedziało się przeciw, a trzech członków rady się wstrzymało. W czerwcu wojewoda warmińsko – mazurski wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie uchwały o nieudzieleniu wotum zaufania. Powodem był sygnał o jej niezgodności z przepisami prawa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy za zaskarżeniem uchwały miał stać sam burmistrz.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na początku tego tygodnia na swoim profilu facebookowym włodarz poinformował o tym, że wojewoda uchwałę uchylił. Absolutnie nie cieszy mnie to rozstrzygnięcie, mogę tylko ubolewać, że część radnych zamiast skupiać się na pracy i ocenie merytorycznej mojej działalności, bawi się w niepotrzebne nikomu przepychanki partyjno – personalne - skomentował Mańkowski, przypominając, że nie jest to pierwsza uchwała rady uchylona w ostatnim czasie. W listopadzie ubiegłego roku podobny los spotkał akt prawny o kierunkach działalności burmistrza, wzywający go do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do wyremontowania siedziby stowarzyszeń na ul. Pułaskiego i budowy sali gimnastycznej przy SP z OI nr 2.

CZY ZŁOŻĄ SKARGĘ?

W przypadku uchwały o nieudzieleniu włodarzowi wotum zaufania, służby wojewody stwierdziły, że przesłanką przemawiającą za jej uchyleniem był brak uzasadnienia. Wytknęły również, że zarzuty podnoszone w trakcie debaty nad raportem o stanie miasta nie były merytoryczne, bo nie odnosiły się do działalności burmistrza w 2022 r., a sprowadzały się jedynie do ogólnej oceny całej kadencji.

Od rozstrzygnięcia wojewody przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Czy radni skorzystają z tej ścieżki prawnej? Przewodniczący Tomasz Łachacz wcale tego nie wyklucza. - Rozważamy to. Na razie konsultujemy tę sprawę z prawnikiem – mówi szef rady. Z kolei radny Rafał Kiersikowski, przewodniczący klubu „Wszystko dla Szczytna – PSL” nie zgadza się z argumentami służb wojewody o tym, że zarzuty podnoszone podczas debaty nie były merytoryczne. Jako przykład podaje wystąpienia Pawła Krassowskiego czy Aleksandry Kobus – Drężek, którzy jednoznacznie odnosili się do treści raportu nad stanem miasta. Tomasz Łachacz zauważa natomiast, że wszystkie projekty uchwał są analizowane przez radcę prawnego Urzędu Miejskiego. - Z jego strony nie mieliśmy żadnych uwag – mówi przewodniczący, dziwiąc się, że w poprzednich latach, kiedy rada nie udzielała burmistrzowi wotum zaufania, nie było zastrzeżeń.

I TAK NIE MA WOTUM ZAUFANIA

Uchylenie uchwały nie przywraca wcale Mańkowskiemu wotum zaufania. - Nie dostał go i nic tego zmienia. Burmistrz jak nie miał naszego zaufania, tak nadal go nie ma – podkreśla Łachacz.

Potwierdza to sekretarz miasta Lucjan Wołos. - Uchwała została zakwestionowana pod względem prawnym, ale wotum nie zostało udzielone, bo nie było takiej woli politycznej większości radnych – mówi sekretarz, dodając, że z taką sytuacją spotka się po raz pierwszy w swojej karierze zawodowej.

(ew){/akeebasubs}