W gminie Jedwabno kwitnie proceder związany z podrzucaniem odpadów budowlanych i samochodowych. Sprawcy nie pozostają jednak bezkarni. Ostatnio, dzięki gminnemu monitoringowi, udało się ich namierzyć w Kocie. Sprawa trafiła już do prokuratury. Przy okazji wójt Ambroziak apeluje do mieszkańców, by nagrywali takie sytuacje i nawet anonimowo informowali o nich gminę.

Wójt na wojnie z dzikimi wysypiskami
Jedno z dzikich wysypisk powstało w Kocie. Sprawcę zaśmiecania udało się jednak namierzyć (zdjęcie w prawym górnym rogu)

Tej wiosny na terenie gminy Jedwabno ujawniono już kilkanaście nielegalnych wysypisk. - Trafiają na nie, w bardzo dużych ilościach, głównie odpady budowlane oraz samochodowe – mówi wójt Sławomir Ambroziak. Dodaje, że są to śmieci trudne do ponownego przetworzenia i oznaczane jako tzw. odpady przemysłowe. Ich utylizacją zajmują się specjalistyczne firmy, którym trzeba za to słono zapłacić. Ci, którzy takie odpady wytwarzają, wolą więc pozbyć się kłopotu nielegalnie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Zdarza, się, że na wysypisko jednorazowo trafia nawet pół tony śmieci – informuje wójt. Według niego proceder to sprawka tzw. „złotych rączek” zajmujących się usługami budowlanymi oraz prowadzeniem sprzedaży części samochodowych przez internet. To, co nie nadaje się już do wykorzystania, trafia do lasów, a także na działki gminne lub należące do prywatnych właścicieli. Tylko w okolicach Nowego Dworu ujawniono w ostatnim czasie trzy takie przypadki. Za każdym razem gmina kieruje do właścicieli zaśmieconych działek pismo, aby o zdarzeniu informowali policję, gdyż jest to przestępstwo. Wówczas, po ustaleniu sprawcy, mogą się ubiegać od niego zwrotu kosztów usunięcia odpadów. Są to kwoty rzędu 2 tys. złotych. Samorząd, wspólnie z Lasami Państwowymi, prowadzi monitoring terenów, na których odbywa się nielegalny proceder. - Dysponujemy mobilnymi kamerami, które można przenosić z miejsca na miejsce – zdradza wójt.

Dzięki temu udało się namierzyć sprawcę wywozu odpadów w okolicy Kota. - Mamy jego numery rejestracyjne i złożyliśmy już do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – informuje Ambroziak. Dodaje, że gmina jest też na tropie szajki działającej w okolicach Nowego Dworu. Przy okazji apeluje do mieszkańców i turystów, aby w razie zauważenia podrzucania odpadów spisywali numery rejestracyjne samochodów i nagrywali komórkami sprawców. - Takie przypadki można nam zgłaszać nawet anonimowo, za pośrednictwem poczty – zachęca włodarz, zapewniając, że wobec osób podrzucających śmieci gmina będzie bezwzględna.

(ew){/akeebasubs}