Po kilku latach przerwy do gminy Dźwierzuty wraca fundusz sołecki. To spełnienie obietnicy wójta, którą poparła większość radnych. Nie wszystkim jednak to się podoba.
OBAWY DWÓCH RADNYCH
Podczas obrad Rady Gminy zapadła decyzja o przywróceniu funduszu sołeckiego. Na ten cel od przyszłego roku w budżecie gminy będzie wydzielana kwota ponad 600 tys. zł. Przeciwko temu głosowało dwóch radnych - Sebastian Orłowski i Tomasz Bojanowski. - W tej chwili nie stać naszej gminy na takie rozdawnictwo. Lepiej byłoby te pieniądze przeznaczyć na wkład własny do realizacji projektów, na które jest już przygotowana dokumentacja, np. budowa wodociągu w Linowie szacowana na 1,8 mln zł. Zamiast tego przyjdzie nam teraz zaciągać kolejne kredyty i tym samym powiększać zadłużenie gminy – argumentuje Orłowski.
Jest radnym od trzech kadencji i jak przyznaje sam głosował za wprowadzeniem funduszu do budżetu gminy tuż po objęciu rządów przez wójt Szydlik. - Na początku wydzielone dla sołectw środki były racjonalnie wydatkowane. Później, gdy wioski zrealizowały już swoje podstawowe potrzeby, coraz częściej były one wykorzystywane na cele konsumpcyjne. Dlatego w kolejnej kadencji zrezygnowaliśmy z funduszu sołeckiego – wspomina.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podobne argumenty przywołuje radny Tomasz Bojanowski. - Głosowałbym za funduszem, gdyby kondycja finansowa naszej gminy była dobra, a my przecież mamy dużo inwestycji do dokończenia i zrobienia – mówi. Jako przykład podaje budowę remizy w Rańsku i kolejnych planowanych w Linowie i Miętkich. - Musimy zostawić naszym następcom budżet stabilny. A tymczasem obawiam się, że zadłużenie będzie rosło. Fundusz sołecki spowoduje, że będzie mniej inwestycji, bo ciężej nam będzie sięgać po środki zewnętrzne – ostrzega Bojanowski.
WIĘKSZOŚĆ ZADOWOLONA
W gronie tych, którzy głosowali za przyjęciem funduszu był najstarszy stażem radny Krzysztof Sawicki. - To bardzo dobrze, że mieszkańcy sołectw będą mogli decydować na co przeznaczyć należne im środki – zauważa. Nie przekonują go argumenty o priorytecie dla dużych inwestycji. Jako przykład podaje trwającą od lat rozbudowę remizy w Dźwierzutach. - Grube miliony idą na budowę sali spotkań o powierzchni 300 metrów i sali fitness na 60 metrów. A co reszta społeczeństwa będzie miała w zamian? - pyta radny i jednocześnie sołtys Jeleniowa. Zaprzecza, że środki z funduszu, gdy obowiązywał, były przejadane. - Dużo inwestowaliśmy w poprawę naszego bezpieczeństwa, zakupiliśmy kilka lamp solarnych, a także materiał na chodnik - wylicza radny.
Sołtysi z gminy Dźwierzuty też z zadowoleniem przyjmują decyzję o przywróceniu funduszu sołeckiego. - Plusy są takie, że nie będziemy musieli chodzić do gminy i prosić, żeby nam dali jakieś środki na zakup paliwa do kosy, czy wyposażenia do świetlicy – mówi Piotr Nadstawny, sołtys Targowa. Wspomina, że za pieniądze z funduszu, gdy obowiązywał w gminie, nie tylko organizowano w Targowie spotkania wigilijne, czy Dzień Kobiet, ale także kupiono kosę spalinową, garnki do świetlicy, wyremontowano świetlicę w Targowskiej Woli, zakupiono do niej piłkarzyki, stół do bilarda, gry planszowe, stoliki, krzesła. W Targowskiej Wólce natomiast ogrodzone boisko, a przy nim postawiono garaż blaszany. - Jak mieliśmy z funduszu ponad 30 tys. zł, to na imprezy przeznaczaliśmy niewiele ponad 1 tys. zł, głównie na nagrody, prezenty dla dzieci – wspomina sołtys.
Te argumenty nie przekonują radnego Orłowskiego. - Rozumiem, że sołtysów cieszy fakt, że fundusz będzie przywrócony. Ja jednak patrzę na to mając na uwadze całą naszą gminę. A ona jest uboga i ma spore zadłużenie – podkreśla radny.
(o){/akeebasubs}
