Projekt dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego w gminie Pasym zakłada powrót do sytuacji sprzed reformy powołującej do życia gimnazja. Na razie nie wiadomo, czy wprowadzane przez rząd zmiany spowodują zwolnienia nauczycieli. - Gdyby tak się stało, postaramy się je minimalizować – zapowiada burmistrz Cezary Łachmański.

Wracają do starego systemu
Losy pasymskiej oświaty w dużym stopniu zależeć będą od demografii. Na razie liczba dzieci utrzymuje się na stabilnym poziomie

Samorządy intensywnie przygotowują się do wprowadzanej przez rząd reformy oświaty zakładającej m.in. likwidację gimnazjów. Jednym z ich głównych działań jest dostosowanie istniejącej sieci szkół do nowego ustroju. Radni z miasta i gminy Pasym uchwałę w tej sprawie podejmą podczas piątkowej sesji.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Projekt zakłada powrót do sytuacji sprzed reformy wprowadzającej gimnazja – tłumaczy burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Obwody szkół w Pasymiu, Tylkowie i Gromie nie ulegną zmianom. W przyszłości wiele będzie zależeć od liczby uczniów. - Sytuacja demograficzna w naszej gminie na razie jest w miarę stabilna – informuje burmistrz. W szkole w Gromie liczba dzieci w poszczególnych oddziałach nie spada poniżej 10. Z kolei w podstawówce w Tylkowie liczą one na ogół po kilkunastu uczniów, a w Pasymiu – od 17 do 22. Wyjątkiem w tym roku jest klasa I, do której uczęszcza zaledwie 11 dzieci. Zdaniem burmistrza, ze względu na dość stabilną liczbę uczniów, na razie nie ma potrzeby łączenia oddziałów w mniejszych podstawówkach. - Gdyby taka konieczność się pojawiła, to dotyczyć ona będzie jedynie zajęć artystycznych – mówi.

Według niego istnieje zagrożenie zwolnień nauczycieli, jednak czy i w jakim stopniu problem ten dotknie gminę, tego na razie nie wiadomo. Nie ma bowiem gotowej siatki godzin określającej liczbę zajęć z danego przedmiotu w tygodniu. - Regularnie spotykam się z dyrektorami szkół, by omawiać wprowadzane zmiany. Celem jest m.in. zminimalizowanie ewentualnych zwolnień – zapewnia Cezary Łachmański. Niewykluczone są przesunięcia nauczycieli pomiędzy poszczególnymi szkołami po to, aby mogli oni uzupełniać swoje etaty.

(ew){/akeebasubs}