Apelem o zaniechanie waśni zakończyły się ostatnie w ubiegłym roku obrady władz dźwierzuckiego samorządu.
Liczne grono sołtysów i mieszkańców gminy przysłuchiwało się sesji Rady Gminy w Dźwierzutach obradującej na dwa dni przed końcem roku. Była to dobra okazja do składania sobie życzeń. Do tych wypowiedzianych przez wójt Mariannę Szydlik i przewodniczącego rady Arkadiusza Noska dołączyli się mieszkańcy. Najpierw Halina Messerschmidt, mieszkanka Szczepankowa i działaczka stowarzyszenia „Dla Dźwierzut” życzyła władzom gminy, żeby przyszły rok był lepszy od mijającego i zrealizowały zaplanowane zamierzenia. Dziękowała przy okazji nowej wójt, że ta, w odróżnieniu od poprzednika, zauważa stowarzyszenie i wysyła do jego reprezentantów zaproszenia na sesje. - Coś takiego nie zdarzało się przez ostatnie lata – mówiła Halina Messerschmidt. Z kolei Jerzy Wieczorek, mieszkaniec Dźwierzut od 50 lat, apelował do przedstawicieli samorządu, żeby sobie nie przeszkadzali, tylko wspierali. - Żeby nie było nienawiści, jak w poprzednich kadencjach – mówił mieszkaniec.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Nawiązywał przy tym do sytuacji, gdy jeden z obecnych radnych jego i innych określał jako wrogów, bo nie głosowali na Wierzuka. - A my tylko mieliśmy inne zdanie, ale zawsze kierowaliśmy się dobrem gminy. Nawiązywał też do rozsiewanych przez przeciwników nowej wójt pogłosek, że będzie zwalniała pracowników. - Teraz nie mogą oni skoncentrować się na pracy. Po co siać tę nienawiść? - pytał uczestników sesji Jerzy Wieczorek.
(o)
{/akeebasubs}
