Propozycja zwiększenia ulgi dla mieszkańców korzystających z sieci kanalizacyjnej wzbudza wątpliwości części radnych. Uważają to za niesprawiedliwe, szczególnie w sytuacji, gdy w budżecie przewidziany jest deficyt.

Wszyscy dokładają się niektórym
Propozycję wójt Alicji Kołakowskiej, aby zwiększyć dofinansowanie gminy dla użytkowników sieci kanalizacyjnej, radny Jerzy Fabisiak uważa za niesprawiedliwe

Tydzień temu pisaliśmy, że prezes ZGK po konsultacji z wójt Alicją Kołakowską wystąpił do rady gminy o zgodę na podniesienie opłacanej przez mieszkańców stawki za odprowadzanie ścieków, z 5,24 do 5,55 zł. Rzeczywisty koszt będzie o blisko 3 zł wyższy i wyniesie 8,38 zł. Różnica ma być pokryta z samorządowej kasy. To oznacza, że dotychczasowe dofinansowanie w wysokości 165 tys. zł rocznie wzrośnie o kolejne 90 tys. zł. Część radnych zgłasza do tego spore zastrzeżenia, uważając za niesprawiedliwe.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Dotacja nie obejmie tych, którzy posiadają szamba – zauważa radna Wiesława Błajda. Jerzy Fabisiak zastanawia się natomiast czy gmina w ogóle powinna dokładać się do kosztów ponoszonych tylko przez część mieszkańców. - Z pieniędzy wszystkich podatników, kwotą 250 tys. zł wspomożemy jedynie niektórych z nich – podkreśla radny. Według niego sytuacja nie budziłaby może zbyt dużych kontrowersji gdyby nie fakt, że w przyszłorocznym budżecie gminy przewidziany jest deficyt. - Będziemy pożyczać pieniądze, po to, żeby dofinansowywać mieszkańców – dziwi się radny.

Wójt Alicja Kołakowska broni zgłoszonej propozycji. Powołuje się przy tym na gminę Rozogi, która do każdego 1 m3 odprowadzanych ścieków dopłaca mieszkańcom 4,86 zł. Deklaruje też, że w przyszłym roku zostaną zmodernizowane 2-3 przepompownie ścieków, wymagające pilnego remontu. To pochłonie ok. 100 tys. zł.

Niektórzy samorządowcy zwracają uwagę, że zapowiedź podwyższenia dopłat do ścieków to kolejny przykład wskazujący na brak konsekwencji w polityce wójt Alicji Kołakowskiej. Przypominają, że na początku kadencji zapowiedziała, że za jej rządów gmina będzie redukowała dopłaty. Dwa lata temu zmniejszono je do 1,84 zł/m3, a teraz na koniec kadencji z samorządowej kasy mają wzrosnąć aż o złotówkę.

(o){/akeebasubs}