Prokuratura Rejonowa w Szczytnie prowadzi śledztwo dotyczące nielegalnego nakłaniania do głosowania na jednego z kandydatów do Rady Miejskiej. Zawiadomienia w tej sprawie złożyli członkowie konkurencyjnego komitetu oraz osoba prywatna.

Wyborcze łapownictwo pod lupą prokuratury
Prokurator Artur Choroszewski: - Postępowanie toczy się na razie w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek

Śledztwo w Prokuraturze Rejonowej w Szczytnie toczy się od 25 października. Dotyczy czynnego łapownictwa wyborczego podczas wyborów do Rady Miejskiej. Jak informuje prokurator rejonowy Artur Choroszewski, w tej sprawie wpłynęły dwa zawiadomienia. Jedno z nich złożyła osoba prywatna, która miała być zaczepiona na ulicy. - Twierdzi, że oferowano jej określone korzyści finansowe w zamian za oddanie głosu na jednego z kandydatów na radnego – mówi prokurator.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Drugie zawiadomienie wpłynęło od przedstawicieli konkurencyjnego komitetu wyborczego, którzy utworzyli pewnego rodzaju patrol obywatelski po otrzymaniu informacji, że pod jednym ze sklepów w Szczytnie może dochodzić do przekupstwa w zamian za alkohol. Zgłaszający przedłożyli w prokuraturze nagranie, które ma być dowodem w sprawie. Problem w tym, że samego wręczania korzyści materialnej na nim nie widać. - Na tym etapie postępowania dowodów na fizyczne przekazywanie czegokolwiek nie ma – przyznaje prokurator Choroszewski. Dodaje, że obecnie weryfikowane są zeznania zgłaszających. Prokuratura dysponuje też opisami samochodów oraz numerami rejestracyjnymi jednego z nich, które miały w dniu wyborów prowadzić na terenie miasta nielegalną agitację. Wiadomo, że w przypadku obu zgłoszeń chodzi o tego samego kandydata do Rady Miejskiej. Śledczy nie zdradzają jednak nawet tego, z którego był on komitetu. - To dlatego, że na razie postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek – zastrzega prokurator.

(ew){/akeebasubs}