Zainteresowanie udziałem w komisjach wyborczych było w tym roku tak duże, że do wyłonienia członków potrzebne było losowanie. Na przeszkodzie nie stanęło nawet to, że przysługujące im diety, w porównaniu do wyborów samorządowych, będą prawie o połowę niższe.
ZMIANA JEDNEJ SIEDZIBY
Już za niespełna dwa tygodnie odbędzie się pierwsza tura wyborów na prezydenta RP. Głosowanie w Szczytnie odbywać się będzie w 24 lokalach wyborczych. W porównaniu do wyborów samorządowych, przeprowadzonych w listopadzie ub. r. zmieni się siedziba jednej komisji wyborczej. Krytykowany za trudny dostęp dla starszych i schorowanych osób – lokal w Miejskim Ośrodku Sportu na ul. Śląskiej zastąpi położony w pobliżu lokal w warsztatach Zespołu Szkół nr 1, który ma być przystosowany dla osób niepełnosprawnych.
Nie zmieni się natomiast liczba członków komisji. Ich składy będą dziewięcioosobowe, z wyjątkiem obwodów odrębnych wyznaczonych w szpitalu, DPS-ie i areszcie. Tam komisje będą szczuplejsze o dwie osoby.
OBNIŻONE DIETY
Z chętnymi do pracy w komisjach nie było w tym roku kłopotów. To może dziwić, bo wysokość przysługujących im diet została blisko dwukrotnie zmniejszona w porównaniu do niedawnych wyborów samorządowych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wtedy przewodniczący obwodowej komisji otrzymał 380, zastępca - 330, a członkowie – 300 zł. Teraz te kwoty będą wynosiły odpowiednio – 200, 180 i 160 zł.
Sytuacja ta dziwi sekretarza miasta Lucjana Wołosa. Przypomina, że podnosząc w ubiegłym roku stawki PKW tłumaczyła to tym, że nie były one rewaloryzowane od 8 lat. - Teraz wrócono do poprzednich, to niezrozumiałe – mówi sekretarz.
Członkowie PKW tłumaczą, że podczas wyborów prezydenckich jest mniej pracy przy wypełnianiu protokołów niż podczas samorządowych. - Będzie tylko jedna karta i znacznie prostsze obliczanie – mówi Beata Tokaj, szefowa Krajowego Biura Wyborczego.
- To nie ma nic do rzeczy, skoro wcześniej już była rewaloryzacja – odpowiada sekretarz Wołos.
POTRZEBNE BYŁO LOSOWANIE
Obniżka diet nie przełożyła się na spadek zainteresowania zasiadaniem w komisjach. W tym roku zgłoszono do nich tak dużo osób, że trzeba było przeprowadzić losowanie. Kandydatów na członków komisji rekomendowały sztaby osób startujących w wyborach.
- To nie jest żadną tajemnicą, że sztaby wyborcze wystawiają pełne listy kandydatów, żeby ich finansowo wspomóc – przyznaje Lucjan Wołos.
Wśród członków komisji zwraca uwagę obecność rodzin miejskich radnych.
- To sprawa etyki, nie jest to prawnie zabronione - wyjaśnia.
MOŻNA GŁOSOWAĆ PRZEZ PEŁNOMOCNIKA LUB LISTOWNIE
Osoby starsze i schorowane będą mogły oddać głos w wyborach poprzez swojego pełnomocnika. Wnioski należy zgłaszać do 4 maja do Urzędu Miejskiego.
Ta forma głosowania nie cieszy się jednak dużą popularnością. W listopadowych wyborach samorządowych skorzystało z niej zaledwie kilkanaście osób. Podobnym zainteresowaniem „cieszy” się głosowanie korespondencyjne, z którego może skorzystać każdy, kto wyrazi taką wolę.
SŁABA KAMPANIA
Powiat szczycieński nie jest zbyt atrakcyjny dla sztabów wyborczych kandydatów na prezydenta. Do tej pory spośród 11 ubiegających się o najwyższy urząd w państwie zawitało tu zaledwie 3 (Duda, Jarubas, Korwin Mikke). Większość preferuje duże miasta i promocję w tv.
Na ulicach trudno nawet dojrzeć plakaty kandydatów. Jeden z nielicznych – Andrzeja Dudy, który pojawił się na płocie przy ul. Armii Krajowej już został oszpecony
- Materiały wyborcze są chronione prawem. Za ich uszkodzenie lub zerwanie grozi grzywna – przypomina sekretarz Wołos, przyznając jednak, że najczęściej sprawcy pozostają nieznani.
POWRÓT DO RĘCZNEGO LICZENIA
Po kompromitacji związanej z awarią systemu informatycznego w wyborach samorządowych, prezydenckie – będą liczone ręcznie. Co prawda pierwszy test nowego systemu wypadł pozytywnie, ale będzie on ewentualnie stanowił tylko wsparcie do liczenia ręcznego. - Dobrze, że od razu jest to jasno powiedziane. Pozwoli to uniknąć ubiegłorocznego skandalu, kiedy system nie zadziałał, a ludziom wmawiano, że zaraz zaskoczy – mówi Lucjan Wołos.
Wyniki z poprzednich wyborów prezydenckich wskazują, że frekwencja będzie wyższa niż w pozostałych i przekroczy 50%.
(o){/akeebasubs}
