Podczas niedawnej sesji Rady Gminy Jedwabno pojawił się wątek dotyczący dbałości o estetykę wsi. W reakcji na prośbę radnej Martyny Barańskiej o postawienie ławki i kosza na ul. Leśnej, przewodnicząca Elżbieta Brzóska wytknęła mieszkańcom, że sami nie przykładają się do poprawy wyglądu swoich miejscowości, choćby poprzez dekorowanie posesji z okazji dożynek. - Pani jest bardzo wymagająca w stosunku do mieszkańców – skomentował jej wystąpienie wójt Sławomir Ambroziak.

Wymagająca przewodnicząca
Elżbieta Brzóska: - Żadnych dekoracji nawiązujących do święta plonów na posesjach wzdłuż głównej drogi niestety nie było

W Jedwabnie przybyło ławek i koszy na śmieci. To pośredni efekt projektu realizowanego przez gminę ze środków z Urzędu Marszałkowskiego. Polega on na ustawieniu dziewięciu tablic z opisem historii Jedwabna oraz jego zabytków. Aby zdobyć dodatkowe punkty przy ubieganiu się o grant, trzeba było wykazać, że część środków na realizację projektu pochodzi z funduszu sołeckiego. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Namówiliśmy sołectwo Jedwabno, żeby oddało nam pieniądze z funduszu na tablice, a my w zamian postawimy ławeczki i kosze – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak.

Zadowolenie z tego, że w stolicy gminy pojawiły się nowe elementy małej architektury, wyraziła podczas niedawnej sesji radna Martyna Barańska, która jednocześnie poprosiła o postawienie ławeczki i kosza także na ul. Leśnej.

Wójt Ambroziak odpowiadał jej, że swój postulat powinna zgłosić do sołtys Jedwabna jako wniosek do funduszu sołeckiego. Głos w dyskusji zabrała także przewodnicząca rady, zgadzając się z włodarzem, że działania służące poprawie estetyki miejscowości należy finansować co do zasady ze środków sołeckich. Miała przy tym uwagi do mieszkańców, którzy, jej zdaniem, sami nie przyczyniają się do upiększania swoich wsi. Świadczyć o tym miało to, że podczas odbywających się w sierpniu powiatowych dożynek, nie udekorowali swoich posesji. - Żadnych dekoracji nawiązujących do święta plonów na posesjach wzdłuż głównej drogi niestety nie było. Chcemy ławeczki, ale dajmy też coś od siebie – apelowała Elżbieta Brzóska. Jej wystąpienie skomentował wójt Ambroziak. - Pani jest bardzo wymagająca w stosunku do mieszkańców – skwitował słowa szefowej rady.

Przewodnicząca, nie odnosząc się już do komentarza wójta, zauważyła, że w stolicy gminy są pilniejsze problemy niż ławeczki i kosze. - A co z samochodami? Pomyślmy, że w Jedwabnie brakuje miejsc parkingowych i nad tym powinniśmy się zastanowić – sugerowała.

(ew){/akeebasubs}