Poświęcenie mieszkańców Wilamowa, by ratować swoją perełkę, czyli znajdujący się w środku wsi staw nie odnosi na razie pożądanych skutków. Akwen został co prawda odchwaszczony, ale na skutek suszy w ostatnich dniach wyschła w nim woda.

Wyschnięta perełka
Dziś dno stawu w Wilamowie pokrywają jedynie kałuże

Ten widok nie może napawać optymizmem – w położonym w centrum Wilamowa stawie wyschła woda. Jedyną pozostałością po niej są niewielkie kałuże. - Nie ma na to rady, mamy suszę i musimy się z tym pogodzić – ubolewa przewodniczący Rady Gminy Rozogi Maciej Sypiański, mieszkaniec Wilamowa. Ból jest tym większy, że mieszkańcy sołectwa dużym nakładem sił i środków już od kilku lat próbują przywrócić dawny blask swojej „perełce”. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Co mogliśmy, to zrobiliśmy. Dwa ostatnie nasze fundusze sołeckie, razem 60 tys. zł, przeznaczyliśmy na odchwaszczanie całkowicie już zarośniętego stawu – mówi Sypiański. Wydawało się, że to przyniosło skutek. Rok temu dno akwenu pokryła widoczna warstwa wody. Pełni nadziei mieszkańcy ruszyli do prac porządkowych wokół stawu, wykorzystując do tego dwa traktory i agregat uprawowy. Wyrównano teren, zasiano trawę, a następnie zwałowano ziemię. Niestety radość nie trwała długo. Teraz wszyscy liczą na to, że wkrótce przyjdą deszcze, a zimą – obfite opady śniegu. - Wkrótce będzie przebudowywana droga przy stawie, po wykonaniu odwodnienia do stawu będzie spływać więcej wody opadowej – może to też pomoże – mówi Maciej Sypiański.

(o){/akeebasubs}