DZIĘKCZYNNY KAMIEŃ
Kilka tygodni temu znany szczycieński fotografik Hubert Jasionowski zwrócił mi uwagę na bardzo ciekawy kamień z Rańska.
Znajduje się on przy drodze ze wsi na cmentarz, ale jest od cmentarza starszy. Inskrypcja na kamieniu jest słabo czytelna: „O. Boye denk Anno 1803”, czyli „O. [Otto?] Po polsku będzie to: „O. Boye w podzięce roku pańskiego 1803”. Jest to wersja odczytu zaproponowana przez dr. M.J. Łapo. Na podstawie tak krótkiej inskrypcji ciężko o jakieś rozbudowane wnioski. Za co mógł dziękować O. Boye? Niemal na pewno dziękował za uratowanie życia.
DOBRA RAŃSKIE
Dobra rańskie należały do rodziny Boyen od 1780 r., powstały jednak w średniowieczu. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W 1468 r. wielki mistrz Henrich Reus von Plauen nadał Michaelowi Kuchmeisterowi von Stromberg oraz dwójce jego dzieci dobra liczące 271,5 włók na prawie magdeburskim z wyższym i niższym sądownictwem. Dobra rańskie przetrwały w rękach rodziny Kuchmeisterów do drugiej połowy XVIII w. W ich skład wchodziły: Rańsk, Orzyny, Miętkie, Rogale, Popowa Wola, Zalesie, Grodziska, Mojtyny, Przytuły, Maniny, Śledzie, Kałęczyn i Grądy. Rańsk rozwijał się pomyślnie, próbowano tu nawet samowolnie organizować jarmarki, co jednak nie spodobało się władzom i 20 marca 1736 r., w zarządzeniu królewskim, zakazano ich.
Tak jak wspominałem, pod koniec XVIII w. Rańsk przeszedł na własność rodziny von Boyen, następnie von Taubenheim, von Gröben, von Berg. W 1849 r. na północ od Rańska powstał nieistniejący obecnie folwark Julienhof. W 1864 r. liczące 3513 mórg dobra rańskie stały się własnością Johanan Schroettera.
31 grudnia 1806 r. przez Rańsk przeciągnęły cofające się oddziały pruskie. Za nimi przez wieś przeszli żołnierze francuscy. W połowie XIX w. w Rańsku mieszkały dwie rodziny żydowskie. W trakcie I wojny światowej poległ pochodzący z jednej z tych rodzin sierżant Paul Alexandrowitz.
Na początku XX w. majątek został w większości rozparcelowany. Po dawnym założeniu dworskim pozostało niewiele, jeden budynek gospodarczy i młyn należący później do H. Bressema. Na przełomie XIX i XX w. działała tu duża spółdzielcza mleczarnia, do której należeli również rolnicy z okolicznych miejscowości. W 1927 r. od spółdzielni wydzierżawił ją na kilka lat Bernhard Affeldt, który przeprowadził konieczne remonty oraz unowocześnił instalację. Pracowało w niej oprócz dzierżawcy 3 ludzi. Produkowano masło, ser tylżycki i twaróg. Masło sprzedawane było nawet do Drezna i Berlina. Ser wysyłano do firmy z Rodenkirchen koło Kolonii. Twaróg natomiast trafiał do Magdeburga.
DZIENNIK JEŃCA
W trakcie II wojny światowej w Rańsku pracowali jeńcy francuscy ze stalagu 1B w Olsztynku. Los Gabriela Nourya, jednego z tych jeńców, dzięki opublikowanemu w Internecie jego dziennikowi znamy szczegółowo. Do Rańska trafił on 17 czerwca 1940 rano. Początkowo pracował u jednego z trzech największych gospodarzy i jednocześnie przywódcy powiatowej organizacji rolników w ramach NSDAP – Michaela Bubla. 30 sierpnia przeszedł do pracy w mleczarni, która wówczas zarządzana była przez Ericha Sendzika. Pomimo ciężkiej pracy relacje z Sendzikiem układały się bardzo dobrze. W dzienniku jeniec zapisuje, że praca w mleczarni jest w porównaniu z pracą u Bubla rajem.
PRZED II WOJNĄ
Zimą 1925 r. doprowadzono do Rańska elektryczność. W 1939 r. we wsi było 30 gospodarstw, w tym 3 liczące powyżej 100 ha. Należały one do Samuela Salewskiego (Julienhof), Michaela Bubla oraz Schontowskiego i Sakowskiego.
Szkoła parafialna w Rańsku istniała przed 1531 r. i i podobnie jak kościół była objęta patronatem szlacheckim. Były budynek szkolny zbudowany został w 1827 r.
KOŚCIÓŁ
Na temat początków kościoła w Rańsku wiadomo niewiele. Działkę kościelną wytyczono podczas lokacji wsi. Najwcześniejsza informacja o kościele w Rańsku pochodzi z roku 1486, kiedy to Michael Kuchmeister von Stromberg objął go swoim patronatem. Probostwo otrzymało wtedy 4 włóki ziemi i 3 łaszty zboża. Budowę nowego kościoła rozpoczął w 1815 r. pastor Gottfried Johann Fleischer. Z braku środków udało się ją zakończyć dopiero w 1827 r., gdy pastorem był już Friedrich Ludwig Rimer. Pomiędzy nimi funkcję pastora pełnił Matthias Gottlieb Nikolaiski. Wznosząc obecny kościół, wykorzystano pozostałości murów poprzedniej świątyni. Jeszcze w latach osiemdziesiątych XIX w. nabożeństwa niemieckie odbywały się tylko co dwa tygodnie. Pod koniec XIX w. miał miejsce gruntowny remont kościoła, który jest obecnie jedną z trzech nadal funkcjonujących świątyń ewangelickich na terenie powiatu szczycieńskiego. Ten skromny kościół posiada bardzo ciekawe wyposażenie. Składa się na nie ołtarz z początku XIX w., dwie tablice z nazwiskami mieszkańców parafii poległych w trakcie wojny z Napoleonem i I wojny światowej. Ciekawostkę stanowi żeliwny piec do ogrzewania wnętrza kościoła. Natomiast gotycki tryptyk z wyposażenia poprzedniej świątyni został przekazany przed 1945 r. do szczycieńskiego muzeum.
(zdjęcia ze zbiorów autora){/akeebasubs}
