Gmina Rozogi znalazła wreszcie schronienie dla ludzi z wyrokami eksmisyjnymi. Dzięki temu nie będzie już musiała opłacać za nich wysokich czynszów.

Z eksmisją do eksszkoły

Plan wójta Kudrzyckiego przynosi zakładane efekty. W zaadaptowanych na lokale socjalne pomieszczeniach w budynku byłej szkoły w Spalinach Wielkich zamieszkają trzy rodziny z wyrokami eksmisyjnymi.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Problem, który mamy od lat z mieszkańcami bloku w Orzeszkach, jest już praktycznie na finiszu - informuje wójt. Chodzi o tych, którzy mimo otrzymania wyroków eksmisyjnych przez lata przebywali w dotychczasowym miejscu zamieszkania. To dlatego, że gmina nie była w stanie zapewnić im lokali socjalnych, do czego jest w takiej sytuacji zobowiązana. W konsekwencji czynsz dłużników opłacany był z budżetu samorządu. Najpierw dotyczyło to 10 rodzin, co kosztowało rozoskich podatników blisko 50 tys. zł w skali roku. Na szczęście ciężar finansowy zaczął maleć, gdy w ubiegłym roku pięć rodzin wyprowadziło się z bloku w Orzeszkach, znajdując dach nad głową gdzie indziej. Zostało jeszcze pięć. Właśnie im wójt Kudrzycki zapronował przeniesienie się do lokali socjalnych w Spalinach Wielkich. Pozytywnie odpowiedziały trzy rodziny. Jedna już się przeprowadziła, dwie są w trakcie. - Zaoferowaliśmy im pomieszczenia o pow. 90 m 2 oraz 24, 37 i 38 m 2 ze wspólną kuchnią i łazienką – mówi Marzena Dzierlatka z Urzędu Gminy w Rozogach.

Czynsz za lokal socjalny jest dwukrotnie niższy niż za komunalny i wynosi 0,24 zł/m2. Łatwo obliczyć, że eksmitowani będą płacić miesięcznie od 6 zł do 22 zł. Gmina za bardzo się na nich nie wzbogaci, ale przynajmniej sporo zaoszczędzi, bo nie będzie już musiała płacić czynszu właścicielowi bloków w Orzeszkach. Tylko za grudzień ub. r. opłacenie pięciu rodzin kosztowało samorząd 2 tys. zł.

(o){/akeebasubs}