BAGNISTE GLEBY I WYSOKIE PODATKI
Olszyny powstały w ramach tak zwanego osadnictwa szkatułowego. Przywilej dla wsi wydany został 25 marca 1687 r.
W tymże roku wielki nadleśniczy nadał 45 włók na prawie chełmińskim (40 włók i 10 mórg lasu) na założenie wsi szkatułowej Olszyny w parafii Jerutki. Lokatorem wsi był Fryderyk Speck z Marksewa. Oprócz 4 włók ziemi dostał również przywilej na prowadzenie karczmy z prawem warzenia i wyszynku piwa i gorzałki. Do jego zadań należało zasiedlenie wsi osadnikami. Po siedmiu latach od daty wystawienia dokumentu lokacyjnego mijał okres zwolnienia od płacenia podatków.
W 1697 r. wieś liczyła 11, a w 1700 r. 30 dymów. W 1735 r. było już tu 65 dymów i 463 mieszkańców. Warunki życia w Olszynach nie dla wszystkich były jednak dobre, skoro w latach 1717-1719 uciekło z nich do Polski kilku chłopów. Trudności wiązały się ze słabymi, zabagnionymi glebami i wysokimi podatkami.
ROZWÓJ WSI
W 1768 r. Johann Burzeja z Wałpuszy zbudował we wsi drugą karczmę.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W 1774 r. we wsi mieszkało 60 rodzin, które za posiadane 247 stuk bydła zapłaciły 17 marek i 78 groszy podatku. W 1835 r. było we wsi tylko 47 rodzin chłopów szkatułowych, 1 karczmarz, 1 dzierżawca karczmy i 11 chałupników. W 1885 r. były w Olszynach 92 chałupy i 644 osoby. Obszar wsi wynosił wówczas 161 włók.
Według spisu ludności z 1.12.1871 r., w Olszynach mieszkało: 390 mężczyzn, 406 kobiet, 536 urodzonych na miejscu, 767 ewangelików, 23 katolików, 6 innych chrześcijan, 219 poniżej 10 lat, 503 osoby potrafiące czytać i pisać, 72 analfabetów i 1 osoba kaleka.
WOJNY NAPOLEOŃSKIE
W czasie wojen napoleońskich pod koniec grudnia 1806 r. w Olszynach stacjonował oddział pruskiego wojska pod dowództwem jenerała Plötza, cofającego się przed Francuzami po przegranej bitwie pod Działdowem. W pewnym momencie pojawili się tu również Francuzi, w tym na pewno przebywali w Olszynach żołnierze z 85. pułku. Nie zachowały się na ten temat relacje, ale możemy domniemywać, że tak samo jak w innych miejscowościach zdziesiątkowali pogłowie zwierząt hodowlanych.
DZIEJE GOSPODY
W połowie XIX w. gospodę w Olszynach prowadził Benjamin Weigel. Następnie prawdopodobnie sprzedał ją, bo jej następnym właścicielem był Rogalski. Pierwszym dzierżawcą tej gospody pod koniec XIX został W. Weiler. Drugim dzierżawcą był Adam Kitsch, a trzecim Hinch ze Szczytna, który ożenił się z córką Rogalskiego. W 1905/06 Rogalski umiera. Wdowa nie była zbyt obrotna, mieszkała z dziećmi i zarządzała interesem z Rozóg. Takie gospodarowanie doprowadziło do zadłużenia i w 1908 r. w wyniku przymusowej licytacji majątek nabył Raabe ze Szczytna. Prowadził on w przejętym przez siebie majątku gospodarkę rabunkową, rozparcelował, a następnie sprzedał pola i łąki, ściął las, a drzewo sprzedał firmie Andersa. Na koniec wyprowadził się do Berlina. To, co pozostało z majątku, czyli: gospodę, dom mieszkalny, stodołę, oborę i 30 mórg pól i łąk, kupił Adam Kitsch. Gospodę wyremontował. W 1920 r. Franz Teichert wydzierżawił gospodę od córki Kitscha – Edith. Rozszerzył działalność o handel węglem i skup runa leśnego.
Znamy kilka różnych widoków tej gospody z widocznym szyldem:
Gasthaus W. Weiler,
Gasthaus A. Kitsch Nachf. Franz Teichert,
Gasthaus und Kohlenhandlung Franz Teichert.
Adam Kitsch, posiadając dwie gospody, przepisał jedną na córkę. W 1934/35 r. przebudowała ona swoją gospodę, dobudowała jedną salę ze sceną. Znalazły się tam też: rekwizytornia, pokój łowiecki, bilard, przebieralnia. Dzięki temu możliwe było urządzanie większych imprez a nawet przedstawień teatralnych. Odbywały się tam również zabawy taneczne. W 1945 r. podczas odwrotu gospoda została wysadzona i spalona.
Kolejną gospodę z małą salą i sklepem kolonialnym dzierżawił od 1855 r. Rudolf Kopkow. Przed 1900 r. jej właścicielem był już Carl Kiy z Jerutek. W latach trzydziestych Kopkow przekazał gospodę swojemu synowi – Otto. Ostatnimi dzierżawcami byli Emil Nendza i Sembowski. Budynki gospody przetrwały wojnę. W opisanych powyżej gospodach można było nie tylko zjeść. Odbywały się w nich różnego rodzaju uroczystości i przedstawienia.
Witold Olbryś
(cdn.){/akeebasubs}
