Ciąg dalszy historii miejscowości należącej niegdyś do powiatu szczycieńskiego.

Z historii Opaleńca cz. 2
Kościół. Stan obecny

W XVIII WIEKU

W pierwszej połowie XVIII wieku Opaleniec został dotknięty zarazą i nieurodzajami. Jego mieszkańcy otrzymywali nawet pomoc od państwa. W latach 1753-1786 powstało tu 14 nowych gospodarstw. W 1774 roku wieś liczyła 245 mieszkańców. W tym czasie karczmę prowadził Martin Ferarius. Około 1786 roku Opaleniec z osuszonego Bagna Wyżegi otrzymał łąkę o powierzchni ponad 30 mórg. Następnie wydzielono z Lasów Korpelskich i włączono do wsi 8 włók i 5 mórg. Mimo zwiększenia areału siano trzeba było sprowadzać z Polski. W 1786 roku karczmy obok M. Ferariusa prowadzili tu Kratzky i Jonas Skrotzky, który był jednocześnie sołtysem. Pod koniec drugiej połowy XVIII wieku powstała szkoła, której pierwszym nauczycielem był Groß. W 1789 roku, ze względu na rosnącą liczbę dzieci, wybudowaną nową szkołę z mieszkaniem dla nauczyciela. Trzy lata później dobudowano stodołę i oborę.

NIEMORALNY NAUCZYCIEL

Z połowy XIX wieku zachowały się informacje o tym, że miejscowa ludność nie przywiązywała dużej wagi do edukacji i szkoła zazwyczaj świeciła pustkami. Sytuację poprawiły dopiero kary.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W latach 1863-1884 nauczycielem i katechetą był tu Friedrich Royek, który z powodu brutalności, pijaństwa i niemoralności był często karany. W 1863-1864 roku Royek sądził się z mieszkańcami o należne mu świadczenia w naturze w postaci drewna. Był znany jako tłumacz literatury religijnej na język polski i redaktor „Prusko-Polskiego Kalendarza”. Prowadził też różne interesy, w tym również pod drugiej stronie granicy w Chorzelach. Już w XX wieku nauczycielem w Opaleńcu był Hans Tiska, późniejszy działacz nazistowskiej organizacji Bund Deutscher Osten, twórca Heimatmuseum w Szczytnie i archeolog amator oraz społeczny opiekun zabytków. Być może jego praca w tej miejscowości wiązała się z niemieckimi obawami wynikającymi z zagrożenia polskością na tym przygranicznym obszarze.

NABOŻEŃSTWA DLA NIEMCÓW I POLAKÓW

W 1822 roku ze składek parafian i przy wsparciu kasy królewskiej zakupiono do kościoła organy. W połowie XIX wieku ze świątyni w Opaleńcu korzystali również ewangelicy z obszaru Polski. Zdarzyło się nawet, że przybywali tu, by na cmentarzu przykościelnym pochować swoich zmarłych. W dniu 16 maja 1852 roku pastor odprawił dwa nabożeństwa. Najpierw dla Niemców (kupców i strażników granicznych), w którym wzięło udział około 35 osób. Następnie odbyło się nabożeństwo polskie dla około 300 osób.

NOWY KOŚCIÓŁ

Kościół ewangelicki w Opaleńcu

W październiku 1876 roku ogłoszono przetarg na budowę nowego kościoła. W 1878 roku wybudowano kościół murowany w stylu neogotyckim. Został on poświęcony 3 grudnia 1878 roku. Raz w miesiącu nabożeństwa odprawiał tu pastor z Wielbarka, a w pozostałe niedziele katecheci. W Opaleńcu nie zdecydowano się na utworzenie oddzielnej parafii ze względów wyznaniowych i narodowościowych. Gdyby ją utworzono, stosunek pomiędzy ewangelikami a katolikami wyglądałby niekorzystnie. W tym czasie do kościoła uczęszczało tylko 30 Niemców, reszta wiernych posługiwała się językiem polskim. Ostatecznie w 1893 roku utworzono tu parafię połączoną wspólnym urzędem duszpasterskim z Wielbarkiem. Jej pierwszym proboszczem został Franz Karl Dopatka. W skład parafii oprócz Opaleńca wchodziły: Baranowo, Mącice, Ścięciel i Wyżegi. Julius Richard Fischer od 1 lutego 1908 do 1920 roku był trzecim duchownym w parafii Wielbark-Opaleniec. Mieszkał wówczas w Opaleńcu. W 1919 roku ożenił się z Erną Wagenmann.

KOŚCIÓŁ ZAMIENIONY W HOTEL

W trakcie I wojny światowej trzy kościelne dzwony zostały skonfiskowane. Po wojnie zawieszono na ich miejsce dzwony stalowe. W trakcie wojny w świątyni mieścił się lazaret. Do końca XIX wieku naprzeciwko plebanii znajdował się stary, liczący około 300 metrów kwadratowych cmentarz protestancki. Nowy cmentarz założono po lewej stronie drogi do Wielbarka, pod koniec XIX wieku. W 1988 roku kościół ewangelicki został sprzedany. Utworzono w nim hotel. Przy kościele jeszcze 30 lat temu znajdowały się dobrze zachowane 4 mogiły żołnierskie, obok których miały znajdować się również mogiły cywilnych ofiar wojny. W 1990 roku widoczne były jeszcze resztki cmentarza przykościelnego. Właściciele hotelu planowali je zabezpieczyć w jednym miejscu. Dokonali też renowacji kwatery wojennej. Pomalowali na czarno napisy z danymi poległych żołnierzy. Kwatera wojenna została w ostatnich latach celowo zniszczona. Obecnie przebudowany kościół stoi opuszczony i popada w ruinę.

Witold Olbryś{/akeebasubs}