OPŁATY ZA MIEJSCE

Pierwszy, drewniany kościół w Rozogach wzniesiono z polecenia Fryderyka Wilhelma w 1665 r. Znajdował się po przeciwnej niż obecnie stronie drogi. Pierwszym duchownym w Rozogach był Martin Grabowski, ciężko ranny w trakcie polskiego najazdu, zmarł w 1677 r. Po nim proboszczem (w latach 1678-1699) został Johann Fröhlich.

Z historii Rozóg - kościół
Rozogi. Widok na wieś i kościół. Początek XX w.

W 1700 r. za czasów pastora (1699-1710) Raphaela Skerla kościół spłonął. Nowy kościół, tym razem z pruskiego muru, zbudowano w latach 1700 – 1705. Na początku XIX w. miejsca siedzące w kościele zostały podzielone pomiędzy poszczególne wsie. Za najlepsze z nich trzeba było wnieść opłatę. I jak to bywa w takich sytuacjach, opłaty te oraz brak wystarczającej liczby miejsc siedzących, wywołały niezadowolenie. Ówczesny pastor - Zieliński, stał się przez to tak niepopularny, że nawet w kronice parafialnej zapisano, że nie płakało się po jego śmierci. W 1817 r. pastor Johann Simon Bolck wybudował nową plebanię, która jednak w 1824 r. spłonęła. W 1837 r. proboszczem w Rozogach został Ludwig Wilhelm von Gizycki. Za jego czasów w kościele zainstalowano nowe organy i założono nowy cmentarz. W kronice parafialnej zapisano, że przedkładał dobro wspólne nad swoje prywatne interesy. Gizycki zmarł w Rozogach 6 lutego 1846 r.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

NIEODPOWIEDZIALNY GOSPODARZ

Kościół w Rozogach. Pocztówka ze zbiorów M. Rawskiego

25 czerwca 1867 r. w rozoskim kościele wybuchł pożar. Jego przyczyną była próba wykurzenia z wieży roju pszczół przez gospodarza z Wilamowa. Biorąc pod uwagę jak często w tamtych czasach wybuchały pożary, człowiek ten wykazał się olbrzymią nieodpowiedzialnością i brakiem wyobraźni. Mianowicie zostawił na wieży garnek z żarzącymi się węglami i poszedł do domu na obiad. Po pożarze wybudowano nową wieżę, jednak i ta wkrótce zaczęła się sypać i ostatecznie zdecydowano się na budowę nowej świątyni. Okazało się, że w związku z wielkością planowanego kościoła trzeba zmienić jego lokalizację, ponieważ dotyczasowa działka była zbyt podmokła. Przygotowania do budowy nowego kościoła prowadzone były przez pastora Heinricha Surminskiego. 12 września 1882 r. miała miejsce uroczystość położenia kamienia węgielnego. Za budowę kościoła odpowiadał już nowy proboszcz, urodzony 30 grudnia 1841 r. w Wielbarku, August Friedrich Myckert. Kościół budowała firma Maurermaeister Müller-Königsberg und Woywod-Ortelsburg. Zachowały się informacje, że robotnicy pracujący na 52 metrowej wieży otrzymali dla rozgrzewki po butelce wódki. Co prawda picie na wysokości było oficjalnie zakazane, ale zakaz ten nie był przestrzegany.

LIPNA CEGŁA

Kościół i plebania w Rozogach. Pocztówka ze zbiorów M. Rawskiego

Poświęcenie kościoła odbyło się 15 grudnia 1885 r. Uroczystość zaczęła się jeszcze w starym kościele, a zakończyła w nowym. Po oddaniu kościoła do użytku okazało się, że wykonana w zakładzie karnym w Barczewie żółta cegła (ta sama, z której zbudowano szczycieński sąd), z której go wzniesiono, kruszy się. Szybko więc zaszła konieczność wykonania kosztownych napraw. Nowy neogotycki kościół otrzymał również neogotyckie wyposażenie, które dzisiaj nie robi większego wrażenia. O wiele cenniejsze pod względem artystycznym wyposażenie ze starego kościoła (barokowy ołtarz i ambonę) przeniesiono do kościoła w Księżym Lasku, a budynek rozebrano w 1886 r. W olsztyńskim archiwum zachowała się kartka z rysunkiem i opisem malowideł, znajdujących się na stropie starego kościoła. Obok starego kościoła funkcjonował cmentarz. W 1845 r. przykościelny cmentarz zamknięto, a nowy założono w miejscu obecnego, przy drodze do Zawojek.

W 1885 r. na wieży kościoła zawisły trzy odlane w przez szczecińską firmę E. Voss & Sohn dzwony.

Dwaj duchowni zaangażowani w budowę rozoskiego kościoła: H. Surminski i A. F. Myckert mieli pozytywny stosunek do języka swoich parafian. Inaczej było w przypadku ich poprzednika, pastora Johanna Skierlo, który dążył do tego, by Mazurzy porzucili swoją mowę na rzecz języka niemieckiego. W późniejszym okresie przeciwnikiem ograniczania języka polskiego w kościele był Egon Bellmann, proboszcz w Rozogach od 1931 do 1945 r.

Witold Olbryś

Rysunek przedstawiający malowidła z sufitu w starym kościele w Rozogach{/akeebasubs}