PRZEDSIĘBIORCZY MĄŻ

W 1918 r. 32-letnia Lisbeth wyszła za młynarza Brunona Henkela, którego poznała za pośrednictwem czasopisma „Der Müller”.

Z historii wielbarskiego młyna - cz. 2.
Młyn od strony ulicy. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

Henkel sprzedał swoją firmę w Bambergu i przeniósł się do Wielbarka. Pieniądze zainwestował w rozwój wielbarskiego przedsiębiorstwa. W 1918 r. Lisbeth Henkel za swoją pracę została odznaczona przez Prezydenta Rejencji Orderem Zasługi. Małżeństwo Lisbeth i Brunona Henkela doczekało się trójki dzieci: Marii Elżbiety, Josefa Bruno i Waltera Paula.

 WYPADEK I KATASTROF A

 W 1928 r. tartak został rozbudowany i zatrudniał do 25 osób. 10 grudnia 1929 r. doszło do wypadku, w wyniku którego Bruno Henkel stracił lewą rękę. W 1931 r. Henkel kazał sprowadzić z Emsland (Saksonia) beczkę małych węgorzy, które wpuszczono do Omulwi. Dzięki temu rzeka była zasobna w węgorze przez kolejne lata.

Lisbeth Henkel z córką. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

W 1931 r. miała miejsce katastrofa, rzeka podmyła śluzę z turbiną. Tamę wyremontowano i unowocześniono. W 1935 r. w wieku 60 lat Henkel zmarł. Gdy wybuchła wojna, liczba pracowników została ograniczona. Produkcję tartaku kupowała armia. Młyn był zautomatyzowany, podczas wojny obsługiwał go jeden pracownik. Jego wydajność wynosiła 5 ton dziennie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Do Henkela należało 90 hektarów ziemi, z czego połowę stanowiły łąki i lasy. Uprawiano owies, jęczmień, żyto i ziemniaki. Hodowano bydło i trzodę chlewną. W bezpośrednim sąsiedztwie młyna i tartaku znajdowała się wyspa, na której stał spichlerz, browar i budynek mieszkalny, w którym w 1812 r. w trakcie wyprawy na Moskwę zatrzymał się Napoleon. Później budynek ten był siedzibą burmistrza. Lisbeth Henkel wspominała, że browar pobierał wodę do warzenia piwa prosto z rzeki drewnianymi rurami.

WOJNA I PO WOJNIE

Młyn od strony rzeki. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

19 stycznia bomby sowieckie spadły na zabudowania Henkela. Tartak został całkowicie zniszczony. W dom mieszkalny Henkelów uderzyła jedna z bomb. Część budynku jednak przetrwała i po wojnie mieściły się w niej mieszkania. Również elektrownia działała jeszcze jakiś czas po wojnie. Lisbeth Henkel zmarła w 1964 r. w Germersheim nad Renem.

Młyn ponownie uruchomiono po wojnie. Był on w powojennym Wielbarku ważnym zakładem. Prywatne osoby dzierżawiły go od państwa. Zboże przyjeżdżali w nim mielić nawet mieszkańcy Kurpi. Działał do 1966 r. Wiosną 1967 r. około 12 w nocy w niedziałającym już młynie wybuchł pożar, który doprowadził do jego całkowitego zniszczenia. Później mówiono, że pożar wywołany był po to, by zatrzeć ślady kradzieży.

Witold Olbryś

Młyn po wojnie{/akeebasubs}