W ramach tworzonego Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rząd chce wprowadzić obowiązkowe karty rowerowe, a także obowiązek jazdy w kasku rowerowym przynajmniej przez dzieci i młodzież. Pomysł podoba się naszym rozmówcom.

Z obowiązkową kartą i w kasku

Najnowsze badania statystyczne mówią, że rowerzyści są trzecią grupą pod względem liczby spowodowanych przez nich wypadków. Pokazują też, że rocznie na polskich drogach dochodzi do ok. 4600 wypadków z udziałem rowerzystów, a życie traci ok. 300 z nich. Ów ponury bilans wynika m. in. stąd, że wiele osób poruszających się rowerami po drogach publicznych nie ma podstawowej wiedzy dotyczącej najważniejszych zasad ruchu drogowego, w tym kwestii pierwszeństwa przejazdu.

Sposobem na podniesienie bezpieczeństwa rowerzystów ma być wprowadzenie obowiązkowej karty rowerowej, co ujęte zostało w Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Każda osoba nieposiadająca prawa jazdy musiałaby nabyć wiedzę o zasadach ruchu drogowego i zdać egzamin na kartę rowerową. Ministerstwo infrastruktury proponuje, by egzaminy odbywały się na komisariatach, bo te są prawie we wszystkich miastach, a nie jak dotąd w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego, do których trudniej dotrzeć.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Zapytana przez nas miejscowa policja nie chce odnieść się do obowiązku posiadania karty rowerowej.

- Policja nie jest od tego, aby komentować postulowane zmiany. Jeśli zostaną wprowadzone, funkcjonariusze podporządkują się im – wyjaśnia podkom. Aneta Choroszewska-Bobińska, rzecznik szczycieńskiej policji.

Naczelnik Wydziału Komunikacji Bogumił Żugaj uważa, że wiedza na temat zasad ruchu drogowego wśród rowerzystów, zwłaszcza starszych, jest rzeczywiście nikła.

Obowiązek posiadania kart rowerowej pochwala dobra dusza szczycieńskich „Kręciołów”, Grażyna Saj-Klocek. Posiada ją już od podstawówki i dobrze pamięta jak zdawała egzamin na boisku szkolnym.

- Znajomość przepisów ruchu drogowego jest niezbędna, gdy korzystamy z dróg publicznych – przekonuje pani Grażyna. Dodaje, że nie powinno też się zapominać o elementach odblaskowych i kasku.

Pozytywnie o obowiązku posiadania karty wypowiadają się także instruktorzy nauki jazdy.

Konrad Klonowski z „L-WIT-u” mówi nam, że rowerzyści powinni wykazywać się lepszą znajomością przepisów drogowych.

- Obecnie wielu z nich nie zna nawet znaków drogowych, a porusza się po drogach publicznych – mówi instruktor. Jego zdaniem dzięki egzaminom na kartę byłaby możliwość weryfikacji ich wiedzy.

Nie wiadomo jednak, jak i gdzie miałyby się szkolić osoby dorosłe chcące zdobyć uprawnienia do prowadzenia roweru (młodzież ma tę możliwość w szkołach) i jaka wiedza wymagana byłoby na egzaminie. Tymczasem, jak wyjaśnia ministerstwo infrastruktury, jazda bez karty byłaby traktowana jako wykroczenie. Nie podaje jednak, jak wysoka kara groziłaby za jej nieposiadanie.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}