Kościół ewangelicki w Pasymiu to najcenniejszy zabytek powiatu szczycieńskiego. Średniowieczna budowla, dzięki prowadzonym pracom konserwatorskim, stopniowo odzyskuje swój dawny blask. Kolejny etap renowacji przyniósł zaskakujące odkrycie – na elewacji odsłonięto pozostałości średniowiecznej dekoracji. Jej odtworzony fragment można podziwiać na odnowionej ścianie kościoła.

Zabytek odzyskuje blask

Wybudowany w 1391 r. pasymski kościół jest najstarszą świątynią ewangelicką na Mazurach. Jego znak rozpoznawczy stanowi masywna wieża obronna widoczna nawet z odległych zakątków Pasymia. Zabytek posiada też cenne wyposażenie – barkowy prospekt organowy (1708 r.), ołtarz (1673 r.), ambonę (1680 r.), krucyfiks z XV w. oraz późnogotyckie ławy. Niestety, upływ czasu daje się mocno we znaki wiekowej budowli. Stąd konieczność jej renowacji. Kolejny etap prac obejmujący odnowienie elewacji północno-zachodniej ściany wykonano w ubiegłym roku. Zadanie zostało zrealizowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przy wsparciu byłych i obecnych mieszkańców Pasymia, oraz powiatu szczycieńskiego. Swój wkład finansowy wniosło również Ministerstwo Kultury i Mediów Niemiec. Zakres prac konserwatorskich objął ponad 529 m2 powierzchni. W ramach zadania m.in. wzmocniono uszkodzone cegły, spoiny, oczyszczono fragmenty oryginalnych gotyckich tynków, uzupełniono ubytki cegieł, oraz zabezpieczono budynek przed niszczącym działaniem wody.

- Wykonane prace pozwolą odzyskać świątyni właściwy stan techniczny oraz walory artystyczne – mówi ks. Witold Twardzik, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Pasymiu. To, że kościół z roku na rok pięknieje, to głównie jego zasługa – ksiądz sam pisze wnioski o dofinansowanie i pozyskuje niemałe fundusze na remonty.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

W trakcie prowadzonych w zeszłym roku robót dokonano ciekawego odkrycia. Na powierzchni zapraw zidentyfikowano niewielkie ślady rytów stanowiących rysunek kompozycji dekoracji manswerkowej (dekoracyjny, geometryczny wzór – przyp. red.) z czasów średniowiecza. Fragment oryginalnej dekoracji udało się odtworzyć i dziś można ją podziwiać na elewacji szczytowej po obu stronach wieży.

W planach parafia ma dalsze prace konserwatorskie, a do zrobienia zostało jeszcze dużo. W pierwszej kolejności ks. Twardzik myśli o renowacji wieży. Z ministerstwa kultury już udało się mu się pozyskać na ten cel ok. 100 tys. złotych.

- Dzięki temu będziemy mogli rozpocząć prace jednej strony elewacji – cieszy się ksiądz. W przyszłości marzy mu się także remont wnętrza wieży i utworzenie tam stałej wystawy muzealnej oraz otwarcie punktu widokowego. Z kolei w ramach Programu Operacyjnego „Ryby” mającego na celu podniesienie atrakcyjności terenów zależnych od rybactwa, planowane jest przeprowadzenie badań konserwatorskich oraz renowacja kruchty oraz dwóch zakrystii. W pomieszczeniach tych zachowała się gotycka podłoga.

- W przyszłości chcielibyśmy stworzyć tu stałą ekspozycję muzealną ukazującą historię, dawną sztukę oraz codzienne życie mieszkańców Pasymia i okolicy – zdradza ks. Twardzik.

(ew)

{/akeebasubs}