Miasto wesprze kwotą 20 tys. zł remont wieży kościoła ewangelickiego. Środki te nie trafią jednak na konto miejscowej parafii, lecz zostanie za nie zakupiona forma służąca do odlewu dachówek, które muszą być wykonane według wskazówek konserwatora zabytków. O ile pozwolą na to warunki pogodowe, prace mogą ruszyć jeszcze w tym roku.

Zabytek wreszcie otrzyma pomoc
Wartość pomocy miasta na remont dachu wieży kościoła ewangelickiego wyniesie 20 tys. zł

WSPARCIE PO CZTERECH MIESIĄCACH

Długo, bo aż cztery miesiące czekała Parafia Ewangelicko – Augsburska w Szczytnie na pomoc miasta w remoncie dachu wieży zabytkowego kościoła uszkodzonego przez lutową wichurę. Pod koniec kwietnia proboszcz, ks. Adrian Lazar podczas sesji Rady Miejskiej zwrócił się do samorządu o wsparcie szacowanej na ponad 200 tys. zł inwestycji. Burmistrz Krzysztof Mańkowski złożył wówczas publicznie deklarację, że miasto dołoży się do remontu, przeznaczając na ten cel ok. 25 tys. złotych. Od tego czasu mijały jednak tygodnie, a parafia pomocy z miasta nie otrzymywała. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Włodarz, w odpowiedzi na interpelacje radnych domagających się realizacji złożonej obietnicy, odpowiadał, że sprawa wymaga odpowiednich regulacji prawnych, w tym podjęcia uchwał umożliwiających przekazanie dotacji. Ich projektów jednak radzie nie przedłożył.

Wreszcie, podczas sierpniowej sesji, Mańkowski zakomunikował radnym, że pomoc w remoncie liczącego ponad 300 lat zabytku jednak będzie. - Były problemy ze znalezieniem takiego rozwiązania, które byłoby zgodne z prawem – tłumaczył przyczyny zwłoki burmistrz. Dodawał, że dopiero po zapytaniach m.in. do Regionalnej Izby Obrachunkowej udało się znaleźć „furtkę” umożliwiającą wsparcie finansowe remontu. Zapowiedział, że pomoc w wysokości 20 tys. zł trafi nie bezpośrednio na konto parafii ewangelickiej, ale miasto wykona za tę kwotę „pewną usługę”.

KUPIĄ MATRYCĘ DO DACHÓWEK

O co konkretnie chodzi, wyjaśnia ks. Adrian Lazar. - Urząd Miejski kupi formę do odlewu dachówek. Będą one takie, jak stare dachówki, co z pewnością zadowoli konserwatora zabytków – mówi proboszcz, dodając, że takie rozwiązanie satysfakcjonuje parafię, której udało się już zebrać potrzebną na remont dachu wieży kwotę. - Czekam też jeszcze na podpisanie umowy z ministerstwem kultury, z którego udało się pozyskać 45 tys. zł – informuje ksiądz. Kosztorys trzeba będzie jednak jeszcze uaktualnić, więc nie ma pewność, czy ostateczny koszt zadania nie okaże się wyższy. Mimo to proboszcz jest dobrej myśli. Jeśli pozwoli na to aura, prace mogą się rozpocząć jeszcze pod koniec tego roku, lub na początku przyszłego. Wykona je specjalizująca się w robotach na wysokościach firma „Alpina” z Morąga, która dwadzieścia lat temu prowadziła remont kościelnej wieży.

CZY POWSTANIE FUNDUSZ?

Czy sytuacja związana z kościołem ewangelickim stanie się impulsem do utworzenia w mieście specjalnego funduszu z przeznaczeniem na ratowanie zabytków? Rozwiązanie takie postulują radni Andrzej Dziuban oraz Zbigniew Orzoł, o potrzebie takiej mówi też proboszcz ewangelickiej parafii, mając na uwadze inne cenne obiekty znajdujące się na terenie Szczytna. Burmistrz Mańkowski nie wyklucza, że fundusz powstanie, ale od razu zastrzega, że wiąże się z tym skomplikowana procedura. - Trzeba by podjąć uchwałę i wykonać program ochrony zabytków. To bardzo długotrwałe i kosztowne, bo muszą to robić nie urzędnicy, lecz wyspecjalizowana firma – tłumaczy, nie wykluczając jednak, że w przyszłorocznym budżecie zostaną zabezpieczone środki na rozpoczęcie działań w tej sprawie.

(ew){/akeebasubs}