Na terenie gminy Dźwierzuty wciąż zdarzają się przypadki, kiedy właściciele posesji wbrew obowiązującym przepisom wprowadzają do kanalizacji sanitarnej wody opadowe, roztopowe, czy drenażowe. Odnotowywane są też nielegalne zrzuty do kanalizacji sanitarnej. Wyłapywaniu takich przypadków dobrze służy zadymiarka kanałowa.

Zadymiarką wyłapują nielegalne przyłącza
Renault Master Inspekcji Transportu Drogowego z Katowic służyć teraz będzie potrzebom ZGK w Dźwierzutach, kierowanego przez Arkadiusza Brzozowskiego, wcześniej szefa ITD w Olsztynie

Miesiąc temu na stronie ZGK Dźwierzuty ukazał się komunikat, w którym prezes Arkadiusz Brzozowski ostrzega przed takimi praktykami, informując, że grożą za to sankcje karne, ograniczenie wolności albo grzywna do 10 tys. zł. Zapowiada też, że kontynuowane będą kontrole zmierzające do ustalenia właścicieli posesji, z których dokonuje się nielegalnego zrzutu ścieków opadowych do kanalizacji sanitarnej.

To już kolejne ostrzeżenie prezesa skierowane do łamiących przepisy właścicieli posesji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Poprzednie opublikowane w sierpniu ub. r., jak się okazuje, odniosły częściowy skutek. - Kilka osób zgłosiło się do nas, korzystając z okresu abolicji. Tłumaczyli, że to poprzedni właściciele zrobili nielegalne przyłącza, a oni nabywając nieruchomość nic o tym nie wiedzieli – mówi prezes Brzozowski. Zgodnie z zapowiedziami pracownicy zakładu, tam gdzie mają podejrzenia, dokonując kontroli, wykorzystując tzw. zadymiarkę. Wpuszczany przez zamontowaną w niej dmuchawę do studzienki kanalizacyjnej dym, penetrując cały ciąg przewodu, uchodzi przez odpowietrzenia lub rynny, dając oczywisty dowód podłączenia nieruchomości do sieci. To doprowadza czasami do niecodziennych sytuacji. - Podczas jednej z naszych kontroli zdarzył się przypadek, kiedy jedna z domowniczek przerażona wybiegła z domu, krzycząc, że dym pojawił się w jej łazience – mówi prezes. W takich sytuacjach wykrycia nielegalnych przyłączy zakład wszczyna postępowania wyjaśniające. Trzy, które się aktualnie toczą, dotyczą domków letniskowych.

Zadymiarka, którą pożyczono od spółki Aqua w Szczytnie, spełniła swoją rolę. - Zakupiliśmy więc dla siebie nową za ok. 5 tys. zł. Korzyści są niewspółmiernie większe – tłumaczy prezes.

To nie jedyny nabytek, który wzbogacił kierowany przez niego zakład. Niedawno katowicki Inspektorat Transportu Drogowego przekazał gminie Dźwierzuty samochód Renault Master, który docelowo służyć ma Zakładowi Gospodarki Komunalnej przy obsłudze wodociągów. Pojazd, chociaż nie nowy, mający na liczniku 141 tys. km, jest w bardzo dobrym stanie.

(o){/akeebasubs}