Szczycieński zespół SAKS od około roku występuje w orkiestrowym składzie. Tworzą go już nie tylko saksofoniści, ale też muzycy grający na innych instrumentach. W repertuarze mają zarówno pieśni religijne, jak i muzykę rozrywkową. Choć Szczytno może się pochwalić tak utalentowanymi muzykami, to organizatorzy imprez, zamiast promować swoich, wolą zapraszać orkiestry z zewnątrz.

Zagrają i do tańca, i do różańca
Skład zespołu SAKS Orkiestry Salonowej tworzą głównie absolwenci szczycieńskiej Szkoły Muzycznej. Latem muzycy dali plenerowy koncert na miejskim molo

JAK KWARTET ZMIENIŁ SIĘ W ORKIESTRĘ

Zespołu SAKS nikomu w Szczytnie nie trzeba chyba przedstawiać. Przez wiele lat działał jako kwartet saksofonowy, koncertując w mieście i okolicach. W pamięci mieszkańców zapisał się, grając m.in. w kościołach, gdzie prezentował kolędy lub repertuar patriotyczny. Z czasem skład się powiększał. – Najpierw zostaliśmy kwintetem, a potem combo – opowiada Aleksander Tomaszczyk, założyciel zespołu. Stopniowo w jego skład zaczęli wchodzić muzycy grający na innych instrumentach: skrzypcach, flecie, klarnecie, trąbce, tubie, perkusji czy altohornie. Dominującym pozostał jednak saksofon. – Obecnie, od mniej więcej roku, występujemy już jako SAKS Orkiestra Salonowa – mówi pan Aleksander. Wspomina, że poszerzone instrumentarium pojawiło się podczas pracy nad spektaklami „ANIMY” wystawianymi w artystycznej stodole w Chochole niedaleko Świętajna.

Zespół dużo koncertuje.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Do tych najważniejszych występów jego założyciel zalicza właśnie te związane z teatralnymi przedstawieniami. SAKS można było usłyszeć w „Zającach na kordonie”, „Dzikiej jabłoni” i „Z samego nieba ide k’wam”. Spektakle były wystawiane nie tylko w Chochole, ale także w artystycznej stodole pod Chorzelami. Minionego lata zespół brał udział także w projekcie „Kulturalne zaułki Pasymia” i koncertował na szczycieńskim molo. Wystąpił również w Miejskim Domu Kultury podczas koncertu z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Oprócz orkiestry, zaprezentowali się na nim wykonawcy związani z Fundacją „Kreolia”, chór „Pasjonata” i zespół „Kolonianki” z Kolonii. – To był piękny koncert. Szkoda tylko, że nie został należycie wypromowany, bo publiczność nie dopisała – ubolewa Aleksander Tomaszczyk.

Niedawno SAKS Orkiestrę Salonową można też było usłyszeć w sali koncertowej Szkoły Muzycznej podczas koncertu z okazji powitania jesieni. Składał się on z części muzycznej i literackiej, w trakcie której młodzież z Teatru Młodych pod kierunkiem Aliny Kowalskiej w ramach „Narodowego Czytania” prezentowali fragmenty nowel. Muzycy zagrali też w Kucborku na zaproszenie Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych. Mają na koncie występy na weselach, pogrzebach, ceremoniach ślubnych. O takich artystach mówi się, że są i do tańca, i do różańca. Odbywają próby raz w tygodniu w domu pana Aleksandra, a w wyjątkowych sytuacjach częściej.

SAKS należy do Polskiego Związku Chórów i Orkiestr w Olsztynie. Dzięki temu ma własne subkonto, na które można odprowadzać 1% podatku.

WOLĄ OBCYCH NIŻ SWOICH

Repertuar zespołu jest bardzo zróżnicowany – od „Bogurodzicy”, przez muzykę kościelną, kolędy, pieśni patriotyczne aż po hity oscarowe. Skład w większości tworzą ludzie młodzi. – Ze starszych jestem tylko ja i nauczyciel ze Szkoły Muzycznej, Andrzej Paszko. Reszta to przeważnie jej absolwenci – mówi pan Aleksander. Podkreśla, że w Szczytnie nie brak chętnych do wspólnego muzykowania. – Po rozwiązaniu Orkiestry Miejskiej mówiło się, że nikt nie chce grać. To nieprawda – przekonuje. Dziwi go, że organizatorzy lokalnych uroczystości, w tym także o charakterze patriotycznym, wolą płacić orkiestrom z zewnątrz, zamiast zaprosić miejscowych muzyków. Czasami daje to dość kuriozalne efekty. – Zdarzało się, że podczas wejścia pocztów sztandarowych do kościoła grano amerykańskiego marsza, a w trakcie „ofiarowania” nasze władze niosły dary w rytm szkockiej muzyki– opowiada pan Aleksander. – W Szczytnie jest potencjał na orkiestrę. Może nie jakąś wielką, ale taką do 30 osób na pewno – dodaje.

Dziś w założonym przez niego zespole gra 12 osób. Od początku istnienia przez SAKS przewinęło się już 25 muzyków.

Najbliższą okazją do ich posłuchania będzie koncert w Szkole Muzycznej z okazji Roku Moniuszkowskiego. Odbędzie się on 29 listopada o godzinie 17.30.

(ew){/akeebasubs}