W ruinach zamku krzyżackiego trwają prace związane z realizowanym przez miasto projektem. Pozostałości średniowiecznej budowli krok po kroku odsłaniają swoje tajemnice. Ostatnio udało się odkopać sporych rozmiarów piwnicę z doskonale zachowaną kamienną posadzką.
CZY BYŁO TU PRUSKIE GRODZISKO?
Prace archeologiczne w ruinach prowadzone są w ramach realizowanego przez miasto projektu „Zamek krzyżacki w Szczytnie – nowy produkt turystyczny na mapie województwa warmińsko – mazurskiego”. Wartość całego zadania to 10 mln zł, a udział samorządu miejskiego – 2 mln złotych. W ramach inwestycji w zamkowych piwnicach zostaną wydzielone dwie kondygnacje. Pierwszą pokryje współczesny strop żelbetonowy. Drugą zwieńczy konstrukcja przeszklonego dachu. Niewątpliwą atrakcją będzie też wypełnienie fosy wodą. Łatwy dostęp do dziedzińca zamkowego umożliwi półkolista kładka nad fosą od strony ul. Spacerowej. W zrewitalizowanych ruinach powstaną sale wystawowe i koncertowe oraz lokale gastronomiczne. Prowadzone obecnie przez firmę Archeo – Adam ze Stawigudy prace to bardzo ważny etap realizacji inwestycji. Od ich wyników zależeć będzie ostateczny kształt dokumentacji przedsięwzięcia. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W trakcie odsłaniania kolejnych warstw ziemi znajdowane są zabytki datowane na okres średniowiecza. – Przede wszystkim są to materiały ceramiczne, głównie kawałki garnków, a także groty od kuszy – zdradza archeolog. Po konserwacji trafią one do szczycieńskiego muzeum.
PIWNICA Z KAMIENNĄ POSADZKĄ
Najnowszym odkryciem jest odkopanie całkowicie dotąd zasypanej średniowiecznej piwnicy z doskonale zachowaną kamienną posadzką. Znajdowała się ona pod warstwą gruzu wymieszanego ze współczesnymi śmieciami. W piwnicy odkryto także pozostałości ściany poprzecznej, co wskazuje na to, że pomieszczenie zostało przedzielone. Pośrodku posadzki ciągnie się pas większych kamieni. – Być może były tu jakieś dodatkowe słupy podtrzymujące ceglany strop – przypuszcza archeolog. Odkryta piwnica mogła służyć za rodzaj magazynu, np. do przechowywania żywności. Ciekawostkę stanowią prowadzące do niej drewniane schody. Archeolog sądzi, że pierwotnie musiały być one ceglane. Kiedy uległy zniszczeniu, „dorobiono” stopnie z drewna. Ze względu na stan jego zachowania, trudno jest określić ich wiek. Niewykluczone, że w zamku znajduje się jeszcze jedna taka piwnica, od strony ul. Spacerowej. Wskazywały na to przeprowadzone wcześniej badania sondażowe. – Na jednej ze ścian natrafiono na pozostałości elementu ceglanego, który mógł podtrzymywać piwniczny strop – mówi Justyna Szymonik – Polak. Odsłonięta piwnica stanie się jedną z atrakcji rewitalizowanych ruin. – Teraz pani projektant wskaże nam, w jaki sposób należy ją zabezpieczyć i udostępnić zwiedzającym – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.
JEST JESZCZE WIELE ZAGADEK
Obecnie archeolodzy szukają jeszcze drewnianej studni. Z uzyskanych na podstawie wcześniejszych badań informacji wynika, że jest ona dobrze zachowana i należałoby ją zakonserwować. Wciąż też nie wiadomo, czy od strony kościoła baptystów znajdowała się baszta. Badacze natrafili na element mogący ją przypominać. Zachowała się tylko jego część, przy samej ziemi. - Z jednej strony wygląda on jak przypora, natomiast pod pewnym kątem widać pewne zaokrąglenie – mówi Justyna Szymonik – Polak.
Do dziś nie udało się ustalić, jak dokładnie wyglądał zamek w czasach krzyżackich. Zachowane jego plany pochodzą dopiero z XVIII w., kiedy to przeszedł dość znaczącą przebudowę. Wiadomo, że jego główna część znajdowała się w miejscu, gdzie prowadzone są badania. Umiejscowiona była tam m.in. kaplica i wirydarz. W miejscu obecnego ratusza znajdowało się przedzamcze oraz stajnie. Wiele wskazuje na to, że szczycieńska budowla różniła się od podobnych obiektów z tego okresu. – Wielkość niektórych skrzydeł sugeruje, że był to zamek wyższej klasy niż zwykła siedziba prokuratora – mówi Justyna Szymonik – Polak.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
