Gdy po zakończeniu II wojny światowej do Szczytna zaczęli napływać Polacy, to miasto kojarzyło im się z „Krzyżakami” Henryka Sienkiewicza. Wówczas jednak jedyną pozostałością po szczycieńskim zamku, na którym działa się częściowo akcja słynnej powieści, pozostał już tylko niepozorny, mieszczący muzeum budynek.

Zamek w PRL-u
Pozostałości zamku. Lata 80.

BEZOWOCNA KONFERENCJA

W artykułach prasowych i na pocztówkach zamkiem nazwano ratusz, rzeczywiście nawiązujący swoim wyglądem do średniowiecznej warowni. Natomiast wieżę ratuszową nazwano „Wieżą Juranda”. W 1948 roku Muzeum Mazurskie przeniesione zostało do ratusza, natomiast w pozostałościach zamku mieścił się muzealny magazyn. Dalej jednak przed wejściem do byłego muzeum znajdowały się zrekonstruowane przed wojną prehistoryczne groby skrzynkowe z terenu powiatu szczycieńskiego.

W 1963 roku odbyła się zorganizowana przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej konferencja w sprawie wykorzystania pozostałości szczycieńskiego zamku, który służył do tej pory jako magazyn. Stan pokrycia jego dachu wymagał jak najszybszej naprawy. W trakcie spotkania postanowiono, że Muzeum Mazurskie przygotuje projekt adaptacji pozostałości zamku na cele kulturalne. Niewiele się jednak zapewne w tej sprawie działo, bo w końcu więźba dachowa się zawaliła, a w zrujnowanym budynku często bawiły się dzieci, co zagrażało ich bezpieczeństwu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

PLANY ODBUDOWY

Pozostałości zamku. Rok 1955.

Zanim zapadła decyzja o tym, co z ruinami zostanie zrobione, informacja o odbudowie szczycieńskiego zamku podana została w Dzienniku Telewizyjnym, a do Szczytna przyjechał dziennikarz z TVP - Janusz Pichlak, by zrobić na ten temat reportaż. W latach 1971-1973 studenci przeprowadzili na terenie zamku prace wykopaliskowe. W 1974 roku, po długich naradach, podjęto decyzję o odbudowie zamku. Głównym argumentem zwolenników odbudowy było to, że został on opisany przez Henryka Sienkiewicza w „Krzyżakach”. W listopadzie, podczas ćwiczeń samoobrony, zaczęto usuwać z dziedzica gruz. Szło to jednak opornie, bo prezes Towarzystwa Przyjaciół Szczytna Wiktor Marek Leyk mówił, że wiosną 1977 roku do odgruzowywania zostaną zaangażowani podchorążowie z WSO. Przy Towarzystwie Przyjaciół Szczytna powstał też społeczny komitet odbudowy zamku na czele z Markiem Różyckim. W odbudowanym gmachu planowano umieścić muzeum, Urząd Stanu Cywilnego i kawiarnię.

ZAPOMNIANE GŁAZY

W 1978 roku w trakcie prac remontowych skrzyniowe obudowy dwóch grobowców megalitycznych zostały zniszczone. Jeden z głazów został nawet wywieziony. Na wniosek archeolog Włodzimiery Odojowej planowano, by pozostałe głazy zabezpieczyć i przenieść do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Jednak konserwator zabytków zdecydował, że głazy należy przenieść do skansenu w Olsztynku, gdzie już znajdowały się rekonstrukcje innych obiektów archeologicznych. Do przeniesienia głazów z prehistorycznych grobów nie doszło. Zostały one złożone pod murami zamku od strony ratusza i zapomniane. W 2005 roku pisał o nich jeszcze w „Kurku Mazurskim” Zbigniew Janczewski.

SZKIELETY NIEMIECKICH ŻOŁNIERZY

W 1979 roku powstał projekt architektoniczny odbudowy zamku. W 1984 roku pod południowym murem odkryto dwa szkielety żołnierzy Wehrmachtu. Według opowieści najstarszych mieszkańców miasta mieli to być zabici przez Niemców dezerterzy. Znaleziono przy nich dwa nieśmiertelniki. Najprawdopodobniej wykop w tym miejscu zrobiono w związku z relacjami mieszkańców.

TRWAŁA RUINA

W 1960 roku ukazał się pocztowy kasownik okolicznościowy z wizerunkiem szczycieńskiego zamku: 1360 - 1960 Mazury Zawsze Polskie

Pod koniec lat 80. przed wejściem na teren zamku stała tabliczka z napisem „Teren zabytkowy - wstęp wzbroniony”. Ruiny były ogrodzone płotem z desek. Palacze z ratuszowej kotłowni wysypywali na ich terenie popiół i w ten sposób zapewne zasypywali to, co się we wcześniejszych latach udało odgruzować. Do odbudowy zamku nie doszło, ponieważ władze wojewódzkie i centralne uznały, że szkoda pieniędzy na działania promujące krzyżaków i ciemiężców ludu polskiego.

W 1989 roku z inicjatywy PRON i władz miasta podjęto decyzję, że pozostałości zamku, już bez dachu zostaną zachowane jako trwała ruina i udostępnione do zwiedzania. Rozpoczęto odgruzowywanie i przeprowadzono prace archeologiczne. Na początku lat 90. postanowiono zabezpieczyć sypiące się mury. Prace polegające na uzupełnieniu i zabezpieczeniu murów przed czynnikami atmosferycznymi wykonał miejscowy zakład pana Pianki. Natomiast odgruzowanie kontynuowane było przez żołnierzy z jednostki z Lipowca.

W 2021 roku zakończyła się rewitalizacja ruin zamku, który dzięki niej stał się jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych Szczytna.

Witold Olbryś{/akeebasubs}