Grupa 15 radnych miejskich zwróciła się do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego z prośbą o podjęcie jak najszybszych działań zmierzających do wypłacenia pełnego wynagrodzenia wszystkim strajkującym nauczycielom i pracownikom oświaty. Choć od tego czasu minął już blisko miesiąc, konkretów brak. Burmistrz tłumaczy, że sprawa jest analizowana przez prawników.

Zapłaćmy nauczycielom za strajk
Radna Beata Boczar, która jako nauczycielka w SP nr 3 także brała udział w strajku, apeluje do burmistrza o podjęcie działań w sprawie zrekompensowania pedagogom utraconych zarobków

Strajk nauczycieli trwał od 8 do 29 kwietnia. Zgodnie z prawem, za ten okres strajkującym nie przysługuje wypłata wynagrodzenia. Mimo to szczycieńskie środowisko oświatowe liczy na to, że jeśli nie w całości, to choć w części uda się zrekompensować protestującym utratę ich dochodów. Wspiera ich w tym większość szczycieńskich radnych. Piętnaścioro z nich wystosowało prawie miesiąc temu do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego pismo z prośbą o podjęcie jak najszybszych, prawnie dopuszczalnych, działań zmierzających do wypłaty pełnego wynagrodzenia wszystkim strajkującym nauczycielom i innym pracownikom oświaty.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Do biura podawczego szczycieńskiego ratusza trafiło ono 9 maja, ale od tamtej pory niewiele się dzieje. Niepokoi to jedną z sygnatariuszek apelu, radną Beatę Boczar. - Bardzo proszę panie burmistrzu, by jakieś działania podjąć, by coś się w tej sprawie zadziało – zwracała się podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego.

Apel części radnych dziwi członków klubu Prawa i Sprawiedliwości. - Ustawa mówi wyraźnie, że za czas strajku pracownik nie otrzymuje wynagrodzenia, choć utrzymuje prawo do świadczeń i ubezpieczenia społecznego – zauważa radny Andrzej Dziuban. Beata Boczar precyzuje, że chodzi nie o wynagrodzenie, a przynajmniej częściową rekompensatę utraconych dochodów.

Burmistrz Mańkowski co prawda nadal deklaruje swoje pełne wsparcie dla nauczycieli, jednak nie ma dla nich konkretnej odpowiedzi czy, a jeśli tak, to kiedy mogą liczyć na jakiekolwiek rekompensaty. Włodarz przyznaje, że nie ma prawnej możliwości wypłacenia pensji. - Jesteśmy na etapie analizowania, w jaki sposób spróbować zrekompensować nauczycielom utracone zarobki, które w niektórych przypadkach są bardzo duże – mówi Mańkowski. Wyjaśnia, że środki na wypłatę pensji pozostają w gestii dyrektorów szkół. Miasto jednak nie chce ich obarczać odpowiedzialnością za ich ewentualne wypłacenie. - Jeżeli znajdziemy jakiś sposób, dyrektorzy dowiedzą się pierwsi – zapowiada burmistrz.

(ew){/akeebasubs}