Mało kto wie, że w Szczytnie działa Biuro Rzeczy Znalezionych. Tymczasem jego pomieszczenia magazynowe są wprost przepełnione najrozmaitszymi przedmiotami. Najbardziej zaskakujące to ... kosiarka spalinowa, czy skrzydła drzwiowe. Przy tak wielkiej ilości zgromadzonych zgub istnieje spora szansa na odzyskanie rzeczy zawieruszonej nawet kilka lat temu.
CO GUBIMY?
Biura rzeczy znalezionych prowadzą w naszym kraju starostwa powiatowe. Tak też jest w Szczytnie, gdzie zgubionymi przedmiotami zajmuje się Wydział Organizacyjny SP, dysponujący dwoma pomieszczeniami magazynowymi.
W magazynach biura znajduje się zaskakująco dużo najróżniejszych przedmiotów, a zdecydowanie najwięcej rowerów. Od dziecięcych i młodzieżowych BMX, po pojazdy dla dorosłych. Są też takie ciekawostki jak skrzydła drzwiowe, stary motocykl wsk, motorowery oraz dwukołowy wózek, taki jakich używają zbieracze złomu, często widoczni na ulicach miasta. Jest również... spalinowa kosiarka ogrodowa, kable elektryczne i jakieś bliżej niezidentyfikowane części maszyn i urządzeń mechanicznych, a także krzesła wypoczynkowe, czy kawiarniane.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przedmioty mniejsze gabarytowo przechowywane są w pomieszczeniu biurowym w ratuszu w specjalnych szafkach. Najwięcej jest tam telefonów komórkowych i kluczy, ale są też zegarki, aparaty fotograficzne, okulary, breloczki. itp.
WRESZCIE PORZĄDKI
Przedmioty przechowywane w biurze rzeczy znalezionych trafiają do niego głównie z policji, choć czasami zguby przynoszą także zwykli obywatele.
- Nim objąłem pieczę nad rzeczami znalezionymi, w magazynie panował bałagan – mówi inspektor Kamil Suchowiecki. Były one nieopisane i nie wiadomo jak długo niektóre z nich przechowywano. Obecnie każdy przedmiot został opatrzony stosowną etykietą z opisem, datą itp. Ich spis w formie ogłoszenia biura rzeczy znalezionych zamieszczony jest na tablicy informacyjnej umieszczonej przed gabinetem starosty. Każdy może się z tym wykazem zapoznać. Niestety, na ogłoszenia prasowe nie można liczyć, bo wedle obowiązujących przepisów biuro rzeczy znalezionych może je dawać do gazet dopiero wówczas, gdy wartość przedmiotu przekracza 5 000 zł. Takich w szczycieńskich magazynach brak.
JAK ODZYSKAĆ ZGUBĘ?
- Gdyby ktoś chciał odebrać swoją utraconą własność najlepiej byłoby, gdyby okazał dokument identyfikujący dany sprzęt, np. kartę gwarancyjną – wyjaśnia Kamil Suchowiecki.
Gdy tego brak, klient powinien dokładnie opisać dany przedmiot, załączyć ewentualnie jego zdjęcie i podać znaki szczególne. Jeśli wszystko zgadza się, przedmiot powraca do prawowitego właściciela. Jednak niewiele osób zgłasza się po zagubione przedmioty. Pewnie dlatego, że gdy mija rok albo dwa od utraty jakiejś rzeczy, nikt już nie wierzy w możliwość jej odzyskania. Tymczasem, sądząc po liczbie przechowywanych przedmiotów, szanse odzyskania zguby są spore i warto odwiedzić biuro, aby przynajmniej zapoznać się ze spisem. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że znajdziemy tam utraconą rzecz, która być może obecnie nie ma wielkiej wartości materialnej, ale za to ma znaczenie sentymentalne.
Marek J.Plitt
{/akeebasubs}
