Gminy Wielbark i Pasym odnotowały największy wzrost dochodów własnych w powiecie szczycieńskim, a także wśród małych miasteczek naszego województwa w roku ubiegłym. Z kolei największe straty poniosła najbogatsza u nas - gmina Jedwabno.

Zaraza samorządom nie zaszkodziła
Burmistrz Grzegorz Zapadka: - Nasze dochody oparte są na przemyśle, a tam produkcja, z kilkutygodniową przerwą, odbywała się normalnie

Apokaliptyczne prognozy części ekspertów dotyczące skutków finansowych zamykania gospodarki w okresie pandemii nie potwierdziły się. Przynajmniej w odniesieniu do samorządów. Rok 2020 w dużym stopniu utrudnił im funkcjonowanie wynikające z nałożonych obostrzeń sanitarno-epidemiologicznych i zmniejszył wpływy podatkowe do budżetu od firm i mieszkańców. Stanowiące jednak o sile samorządów dochody własne spadły w porównaniu do roku 2019 w skali ogólnopolskiej tylko o 2%, a dochody całkowite nawet wzrosły – w gminach o 6%, a w powiatach i województwach – 8%. Takie dane przynosi ostatni ranking opublikowany przez „Wspólnotę” - dwutygodnik samorządowy.

Jak na tym tle zaprezentowały się miasta i gminy z powiatu szczycieńskiego?

Najbardziej dotkliwe straty w dochodach własnych poniosła najbogatsza gmina – Jedwabno.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Największy wzrost dochodów własnych w roku pandemii wśród gmin odnotowały Chojnice (aż +149%), miasteczek - Łeba (+50,70%), miast – Puck (+22,77%), powiatów – sztumski (169,13%); największy spadek w gronie gmin – Cyców (-38,55%), miasteczek - Krynica Morska (-54,17%), miast – Oleśnica (-32,86%), powiatów – sejneński (-22,84%).

Stało się tak mimo odzyskania w tym czasie 1 mln zł od Lasów Państwowych z tytułu zaległości podatkowych. - Znacznie obniżyły się nam wpływy z podatku od nieruchomości, szczególnie w przypadku działalności gospodarczej – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak. Na terenie jego gminy dominuje branża turystyczna - pensjonaty, hotele, restauracje, która poniosła największe straty z powodu wprowadzonych obostrzeń. - Odnotowaliśmy też stratę z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych. To skutek zmiany wprowadzonej przez rząd, która zabrała nam znaczące wpływy w tej pozycji budżetowej - dodaje.

NA DRUGIM BIEGUNIE

Na drugim biegunie znalazły się Wielbark i Pasym. W klasyfikacji „miasteczek” osiągnęły największy wzrost dochodów własnych w województwie i znalazły się w pierwszej dziesiątce w kraju. Burmistrz Grzegorz Zapadka zapytany jakie to lekarstwo znalazł na pandemię odpowiada skromnie, że wysoką pozycję jego samorząd zawdzięcza zbiegowi okoliczności. - W ubiegłym roku odzyskaliśmy zaległe podatki od Lasów Państwowych i innych firm. To złożyło się na blisko 30% wzrost podatku dochodowego. Bez tego nasz dochód też wzrósłby, ale tylko o 7-8% - mówi burmistrz. To, że wpływy do budżetu w jego gminie nie spadły, tak jak chociażby w sąsiednim Jedwabnie, przypisuje strukturze gospodarczej jego samorządu. - Nasze dochody oparte są na przemyśle, a nie usługach, które najmocniej ucierpiały. W przemyśle nic prawie się nie zmieniło. Tam z wyjątkiem miesięcznego lockdownu produkcja odbywała się normalnie. To cała tajemnica – dodaje włodarz Wielbarka

Wójt Sławomir Ambroziak: - U nas dominuje branża turystyczna i gastronomiczna, a ta poniosła największe straty, co odbiło się na naszych dochodach

Równie imponujący wzrost dochodów własnych, przekraczający 25% odnotowano w gminie Pasym. To efekt bardzo dużego zainteresowania inwestorów działkami. Z ich sprzedaży do kasy gminy wpłynęło ponad 1,6 mln zł więcej niż pierwotnie zakładano. Do tego doszły większe wpływy w udziale podatku od czynności cywilno-prawnych, m. in. od tych transakcji, a także z podatku od nieruchomości i środków transportowych. - Niektóre samorządy udzielały ulg sztampowo wszystkim przedsiębiorcom z danej branży. My podchodziliśmy indywidualnie do tego, nie pozbawialiśmy się dochodów tam gdzie nie trzeba – podkreśla burmistrz Cezary Łachmański. - W naszej gminie kierujemy się hasłem: „Zamieszkaj, zainwestuj i odpocznij”. Wszystko wskazuje na to, że ten rok przyniesie do budżetu jeszcze większe dochody niż w roku ubiegłym – cieszy się burmistrz Pasymia.

Powody do zadowolenia ma też wójt najbiedniejszej pod względem pozyskiwanych dochodów własnych gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki. W minionym roku nastąpił tu wzrost o blisko 19%.

Przyczyniły się do tego dodatkowe wpływy po dokonanej korekcie deklaracji podatkowych za nieruchomości od osób prawnych – 450 tys. zł, a także większe niż planowano środki za przekształcenie wieczystego użytkowania na własność - 150 tys. zł. - To nie są generalnie kwoty duże, ale w przypadku naszego budżetu już znaczące – zauważa wójt Kudrzycki.

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}