Na wybudowanym kilka lat temu w ramach budżetu obywatelskiego placu zabaw przy ul. Lanca walają się śmieci, a kosze nie są na bieżąco opróżniane – alarmuje Urszula Deptuła, która regularnie przychodzi tu ze swoją wnuczką. Jej zdaniem taki stan rzeczy trwa od kiedy tylko obiekt został oddany do użytku.

Zaśmiecony plac zabaw
Urszula Deptuła, która przychodzi na plac zabaw z wnuczką Polą, skarży się, że kosze na śmieci nie zawsze opróżniane są na czas

Plac zabaw przy ul. Lanca powstał kilka lat temu w ramach budżetu obywatelskiego miasta. Jest tu wiele urządzeń dla dzieci oraz elementy plenerowej siłowni dla dorosłych. Można także przysiąść na ławkach obok stolików przystosowanych do gry w szachy czy warcaby. Z terenu tego chętnie korzystają okoliczni mieszkańcy, którzy przyprowadzają tu swoje dzieci i wnuki. Kiedy odwiedziliśmy plac w piątkowe przedpołudnie, mimo dość wczesnej pory nie brakowało na nim chętnych do zabawy. Okazuje się jednak, że miejsce to ma pewne mankamenty. - Kosze na śmieci są opróżniane bardzo rzadko. Przez to odpadki, w tym zgniłe jabłka, walają się po całym placu – skarży się Urszula Deptuła, która regularnie przychodzi tu ze swoją niespełna dwuletnią wnuczką Polą.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Dodaje, że śmieci są zabierane dopiero po interwencji użytkowników. Akurat kiedy odwiedziliśmy to miejsce, większość koszy już opróżniono, jednak śmieci walały się obok jednego z nich, znajdującego się najbliżej wejścia. - Ten plac jest od początku pozostawiony sam sobie. Przez całe lato był okropnie zaśmiecony. Zdarzyło się nawet, że z tego powodu zabrałam wnuczkę w inne miejsce – mówi pani Urszula. Według niej taki stan rzeczy powoduje, że dzieci od małego nie uczą się dbania o porządek. - Kiedy kosze były mocno przepełnione, swoje śmieci zabierałam do domu. Inni jednak rzucali je gdzie popadnie – zauważa nasza rozmówczyni. - Szkoda, bo to naprawdę fajne miejsce – konkluduje. Przy okazji informuje nas, że na innym placu zabaw, przy pl. Wolności nad małym jeziorem, sytuacja też nie wygląda dobrze, bo w piaskownicy znajdują się zwierzęce odchody.

Uwagi pani Urszuli przekazaliśmy naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzynie Hrybek. - Śmieci z placu zabaw powinny być zabierane na bieżąco. Bardzo dobrze, że mieszkanka zwraca nam uwagę. Na pewno się temu przyjrzymy – zapowiada naczelnik. Informuje też, że piasek na placach jest wymieniany zawsze przed okresem wakacyjnym oraz wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba. - Nasi pracownicy sprawdzają czystość tych miejsc na bieżąco. W przypadku placu zabaw nad małym jeziorem mogło się zdarzyć zanieczyszczenie piaskownicy, bo przez kilka dni naprawiana była furtka od jego ogrodzenia – tłumaczy Katarzyna Hrybek.

(ew){/akeebasubs}