W niedzielę nad ranem, po ciężkiej chorobie, zmarła Grażyna Zielińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Szczytnie. - To nie tylko bardzo dobry człowiek, ale też tytan pracy. Żyła zawsze szkołą, w której pracowała. Właściwie zmarła, pracując – mówi Ewa Żenczykowska – Sawicka, zastępca dyrektora SP nr 6.
Grażyna Zielińska pochodziła z Białogardu w województwie zachodniopomorskim. Była nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej. Przez dziesięć lat pełniła funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej w Nowym Dworze. Po jej likwidacji została wicedyrektorem Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 w Szczytnie, a we wrześniu 2016 r. ówczesna burmistrz Szczytna Danuta Górska powierzyła jej obowiązki dyrektora Szkoły Podstawowej nr 6. W ostatnim czasie Grażyna Zielińska zmagała się z problemami zdrowotnymi i przebywała na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiadomość o śmierci dyrektor okryła żałobą szkolną społeczność, a także wychowanków, których w ciągu swojej pracy zawodowej wykształciła. - To był nie tylko bardzo dobry człowiek, ale też tytan pracy. Zawsze żyła szkołą, w której pracowała. Właściwie zmarła, pracując – wspomina Grażynę Zielińską Ewa Żenczykowska – Sawicka, zastępca dyrektora SP nr 6 i była dyrektor Gimnazjum nr 1 w Szczytnie. Z nieżyjącą dyrektor SP nr 6 znała się 30 lat, jeszcze z czasów, kiedy obie pracowały w Nowym Dworze. - Zapamiętam ją jako człowieka pełnego pasji, nauczyciela kreatywnego, pomysłowego. Potrafiła rozmawiać z każdym i w każdym człowieku umiała dostrzec dobro – mówi Ewa Żenczykowska – Sawicka.
(ew){/akeebasubs}
