Przed rozbudową lotniska władze powiatowe zapewniały, że szkody powstałe na skutek przejazdu ciężkiego sprzętu zostaną naprawione. Tymczasem na obietnicach się skończyło.
Stan nawierzchni drogi prowadzącej do Sasku Małego pozostawia wiele do życzenia. - Dziura na dziurze sprawia, że trasę tę trzeba pokonywać slalomem, a przecież codziennie jeżdżą nią ludzie do pracy, a dzieci do szkoły – nie kryje irytacji Mirosław Mierzejewski, sołtys Sasku Małego.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Sytuacja ta to efekt przejazdu tędy ciężkiego sprzętu przewożącego tysiące ton piasku na teren rozbudowywanego w pobliżu lotniska. Władze powiatowe zarządzające drogą, obiecały jej naprawę po zakończeniu inwestycji, ale chociaż od tego czasu minęły już trzy lata, użytkownicy drogi nie mogą doczekać się spełnienia obietnicy. Sołtys interweniuje gdzie może w tej sprawie, ale jego dotychczasowe wysiłki spełzają na niczym. Ostatnio poprosił o zainteresowanie problemem trzech radnych reprezentujących gminę Szczytno w samorządzie powiatowym. Ci obiecali zapoznać się z tematem i podjąć skuteczne działania.
Co na to starosta?
- Na pewno zrobimy tę drogę w tej kadencji. Czekamy na uruchomienie rządowego programu wspierającego przebudowę dróg lokalnych – mówi Jarosław Matłach. Zastrzega od razu, że roboty obejmą tylko dwukilometrowy odcinek od drogi krajowej do skrętu prowadzącego do poprzedniego wjazdu na lotnisko.
(o){/akeebasubs}
