W Spychowie powinien powstać Gród Juranda z obiektem w średniowiecznym stylu. To pomysł członków Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo”, którzy chcą ożywić swoją miejscowość i ściągnąć do niej turystów zafascynowanych legendarnym bohaterem „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza.

Zbudujmy gród Juranda
Wstępny projekt Grodu Juranda zakłada, że obiekt będzie miał wymiary 45x45 metrów. Prezes Waldemar Popielarczyk (z prawej) jest przekonany, że przysłuży się on znakomicie promocji nie tylko Spychowa, ale i całej gminy

Członkowie Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo” od lat próbują promować swoją miejscowość, wykorzystując do tego rycerza Juranda, fikcyjną postać literacką, którą stworzył Henryk Sienkiewicz w „Krzyżakach”. Co roku z dużym powodzeniem organizują w lipcu w spychowskim amfiteatrze imprezę „Powrót Juranda”, która oprócz miejscowych przyciąga rzesze wypoczywających w okolicach turystów. Członkowie stowarzyszenia myślą o większej promocji. Chcą wybudować na przyległym do miejscowego jeziora terenie Gród Juranda. Jest szansa, że odwieczna, wydawałoby się, mrzonka żyjąca w sercach i umysłach okolicznych mieszkańców, doczeka się wreszcie realizacji.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

PRZYKŁAD BYCZYNY

- Kilka tygodni temu przypadkowo dowiedzieliśmy się, że na Opolszczyźnie, w niewielkiej miejscowości Byczyna, dziesięć lat temu wybudowano gród, który wpisuje się w nasze koncepcje i pomysły – mówi Waldemar Popielarczyk, prezes Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo”. Nie namyślając się wiele, ruszył z kilkuosobową delegacją, aby na miejscu zapoznać się ze szczegółami. Wrócili zauroczeni. - Zbudowany w średniowiecznym stylu obiekt funkcjonuje na zasadach komercyjnych. Mieści się w nim hotel na 50 miejsc, restauracja, sale konferencyjne – relacjonuje. Organizowane się tam różnego rodzaju imprezy, wesela, biesiady, koncerty czy walki rycerskie. Bardzo popularne są warsztaty dla dzieci i młodzieży, począwszy od zajęć z garncarstwa, tkactwa, wikliniarstwa, walk rycerskich. Dzieci zdobywają różne sprawności, np. odważnego giermka. - Cieszy się to tak dużym zainteresowaniem, że wszystkie wolne terminy są już w tym roku zarezerwowane. Gród oddziaływuje na całą okolicę, żyje z niego nie tylko Byczyna. W liczącej ok. 10 tys. mieszkańców miejscowości znajduje się aż 5 hoteli – zauważa skarbnik stowarzyszenia Adam Mierzejewski. Grodem zarządza spółdzielnia socjalna, w której udziały ma gmina. Na stałe zatrudnionych jest tam 9 osób.

SZANSA NA SPORE DOFINANSOWANIE

Gród w Byczynie powstał tylko z niewielkim udziałem środków gminy. Znaczną część kosztów stanowiło dofinansowanie z programu transgranicznego Polska-Czechy. W podobny sposób miałaby być sfinansowana budowla w Spychowie, szacowana wstępnie na 5 mln zł. W tym przypadku wchodziłby w grę program Polska-Rosja. Wymogiem jest posiadanie partnera po stronie rosyjskiej, ale z tym, jak zapewnia wójt Kołakowska, nie powinno być problemu.

- U nas postawilibyśmy na przybliżenie kultury i zawodów średniowiecznych, rękodzielnictwo – mówi Mierzejewski. Pomoc w realizacji przedsięwzięcia zadeklarowali przedstawiciele starostwa i Nadleśnictwa Spychowo.

GRÓD NA GOLASKU

Gród Juranda miałby się mieścić na tzw. golasku położonym w okolicy spychowskiego amfiteatru. Stamtąd prowadziłby do niego długi pomost, sam w sobie stanowiący atrakcję. Wstępny projekt zakłada, że ogrzewany za pomocą pomp cieplnych obiekt, posadowiony byłby na podbudowie betonowej z ciętym kamieniem. Reszta wykonana z drewna. Mieściłaby się tu część hotelowa, restauracyjna z dużą salą i możliwością organizowania imprez, wesel, czy konferencji.

Pole do popisu miałyby tu też gospodynie z całej gminy, którym udostępniono by część kuchenną na przygotowywanie regionalnych potraw. - Moglibyśmy tu robić kursy gotowania, czy pieczenia chleba – proponuje radna Ewa Helman-Szczerbic.

- W naszym grodzie znaleźliby miejsce wszyscy ludzie pozytywnie zakręceni – dodaje Adam Mierzejewski.

Inicjatywa „Przyjaznego Spychowa” spotkała się z przychylną reakcją przedstawicieli samorządu. Wójt Kołakowska przy akceptacji radnych zaproponowała, aby w najbliższym czasie powstał zespół, który zajmie się opracowaniem koncepcji budowy Grodu Juranda.

(o)

Wójt Alicja Kołakowska: - Powstanie takiego grodu oddziaływałoby nie tylko na Spychowo i powiat, ale także region. Warto więc podjąć starania, mimo że sprawa może budzić emocje i kontrowersje, bo w grę wchodzą pieniądze, których nie mamy w nadmiarze. Sztuką nie jest wybudować, tylko potem to utrzymać. Lokalizacja jest bardzo dobra, bo dochodzą tam wszystkie media, łącznie z kanalizacją. Do celu jednak droga daleka.  Na początek chcemy przeznaczyć 5 tys. zł na wykonanie map, bo nic więcej dziś nie da się zrobić.

Radny Jerzy Fabisiak: – Powinniśmy brać się już za ten temat. Najpierw należałoby go poddać „burzy mózgów”, tak by wybrać optymalną koncepcję. Warto byłoby do tego zaangażować biznes, żeby przyjeżdżały tu nie tylko wycieczki z dziećmi, ale ludzie z portfelami. Trzeba wszystkie sprawy, związane z pobytem gości, w logiczny sposób zaplanować.

Radna Julita Dziczek: - Pomysł bardzo mi się podoba i jestem pełna uznania dla osób, które się zaangażowały do jego promocji.  Będziemy musieli jednak podjąć szeroką dyskusję i porozmawiać o finansach. W najbliższych planach mamy bowiem budowę przedszkola i centrum kultury. Czy my tym wszystkim zadaniom podołamy?

IDEA I HISTORIA GRODU W BYCZYNIE

Pomysł stworzenia rycerskiego grodu w Byczynie narodził się podczas pierwszego Jarmarku Średniowiecznego w 2003 r. Wtedy pojawiła się idea stworzenia tu produktu turystycznego, który związany byłby z ruchem rycerskim i wykorzystywałby historyczne tradycje Byczyny.
W ten sposób Gmina Byczyna i Opolskie Bractwo Rycerskie współpracujące ze sobą przy organizacji dorocznych turniejów, postanowiły spróbować wspólnymi siłami wybudować wczesnośredniowieczny gród, który stanowiłby nie tylko lokalną atrakcję turystyczną, ale również byłby centrum spotkań ruchu rycerskiego.
Obiekt nie mógł być mały, a całość miała mieć również walory użytkowe. Jak zwykle na przeszkodzie stały ograniczone finanse. Nawiązano więc współpracę z partnerską gminą ze Zlatych Hor oraz Grupą Szermierczą z czeskiego Jasenika, aby zgodnie z wymogami współpracy transgranicznej ubiegać się o środki pieniężne z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. W 2005 r. udało się przygotować i złożyć wniosek o dofinansowanie projektu.
Wspólna inicjatywa powiodła się. Uzyskano 2,7 mln na realizację przedsięwzięcia z Europejskiego Funduszu Regionalnego w ramach Inicjatywy Wspólnotowej INTERREG III A Polska-Czechy. Całość kosztów to 4,3 mln.
Dziś drewniana budowla jest ewenementem na skalę światową. To największa atrakcja turystyczna regionu.
(www.grod.byczyna.pl)
{/akeebasubs}