Czy zakup za niespełna 1 tys. zł kalendarzy dla radnych i pracowników Urzędu Gminy w Jedwabnie to rozrzutność? Zdaniem przewodniczącego komisji rewizyjnej Stanisława Kowalczyka – tak. Według niego za szastanie gminnym groszem odpowiada szefowa rady Elżbieta Brzóska.

Zbulwersowany kalendarzami

TO NIEGOSPODARNOŚĆ

Przewodniczący komisji rewizyjnej Rady Gminy Jedwabno Stanisław Kowalczyk bardzo serio traktuje swoją pracę w samorządzie. Słynne stały się już m.in. jego coroczne wystąpienia, podczas których informuje o zadłużeniu mieszkańców wobec gminy, wytykając przy tym zaległości radnych, sołtysów i pracowników urzędu. Skrupulatnie informuje też radnych o wynikach licznych kontroli prowadzonych przez komisję rewizyjną. Coraz więcej osób zadaje jednak sobie pytanie, czy nie posuwa się w swojej gorliwości za daleko. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Ostatnio nie spodobał mu się zakup przez przewodniczącą rady Elżbietę Brzóskę 21 kalendarzy dla radnych i sołtysów. Zwyczaj obdarowywania nimi panuje w wielu samorządach i nigdzie nie budziło to dotąd żadnych kontrowersji. Radni z Jedwabna otrzymali terminarze pod nazwą „Vedemecum samorządowca” podczas grudniowej komisji. Kowalczyk, dowiedziawszy się, że zakupiła je przewodnicząca, początkowo chciał zwrócić jej pieniądze. - Od pracownicy zajmującej się obsługą rady dowiedziałem się, że nie muszę niczego zwracać, bo zostały one kupione za fundusze gminne – mówi szef komisji rewizyjnej. Najbardziej zbulwersowało go to, że cena jednego kalendarza to 45 złotych. W sumie wydano na nie 958 złotych. Kowalczyk uważa, że to za dużo. - Podobne kalendarze można kupić w cenie 8 – 10 zł za sztukę – mówi. - Myślę, że jest to niegospodarność z naszej strony – dodaje. Ma też zastrzeżenia do tego, że zakup nie był przez przewodniczącą Brzóskę skonsultowany z całą radą. Informuje też, że swój kalendarz oddał.

PRZYDATNY ZAKUP

Elżbieta Brzóska nie widzi w swoim postępowaniu niczego nagannego. Jak mówi, zdecydowała się na zakup kalendarzy po konsultacjach z pracownicą biura rady. Uznała, że ponieważ zawierają one szczegółową informację o trybie uchwalania budżetu, to będą przydatne radnym. - To nie jest marnowanie i bezpodstawne wydawanie funduszy Rady Gminy – podkreśla przewodnicząca. Przy okazji zaznacza, że z własnych środków pokrywa koszty szkoleń i wyjazdów. - Czego nie można powiedzieć o innych radnych – wytyka swojemu oponentowi Brzóska.

(ew){/akeebasubs}