Nadleśnictwo Szczytno planuje zorganizować konsultacje społeczne w sprawie wyznaczenia obszarów lasów wykorzystywanych do rekreacji i wypoczynku. Priorytetem dla nich będzie zachowanie obecnego krajobrazu leśnego i jego estetyki. Wstępnie leśnicy wytypowali trzy takie miejsca w Nowym Gizewie, Lipniku oraz okolicach Nart i Warchał.

Żeby wilk był syty i owca cała
Dyrektor Włodzimierz Serwiński (z prawej) podczas spotkania z miłośnikami lasu narzekał na warszawiaków, że nie mają pojęcia o gospodarce leśnej i protestują przy każdej wycince drzew. Tadeusz Piórkowski (z lewej) to potwierdzał, ale wytykał przy okazji Lasom Państwowym niedostateczną politykę informacyjną

Każde z 430 nadleśnictw w Polsce  raz na 10 lat tworzy dla swojego terenu Plan Urządzenia Lasu (PUL). Podczas prac nad jego projektem podejmowane są decyzje, w których miejscach w trakcie następnej dekady wykonane zostaną przecinki bądź wycinki drzew. Zanim to zostanie zatwierdzone, Lasy Państwowe są zobowiązane zorganizować konsultacje społeczne w sprawie wyznaczenia obszarów lasu o zwiększonej funkcji społecznej. Są to miejsca wykorzystywane do rekreacji i wypoczynku, dla których priorytetem powinno być zachowanie krajobrazu leśnego i jego estetyki.

Do przeprowadzenia konsultacji przygotowuje się Nadleśnictwo Szczytno, w którym nowy PUL obowiązywać będzie w latach 2025-2034. Niedawno odbyło się tam spotkanie, na które zaproszono kilkanaścioro przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń, którym sprawy lasu są bliskie.

- Funkcja społeczna lasu zaczyna wzrastać – mówił do zebranych Mariusz Karpiński, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Szczytno. - Widzimy duże zainteresowanie społeczeństwa wypoczynkiem w lesie, spacerami czy uprawianiem sportu. Ludzie zmęczeni tempem życia w mieście szukają tam odpoczynku.

PROPONUJĄ TRZY OBSZARY

Kierując się tym coraz powszechniejszym sposobem aktywnego spędzania czasu, pracownicy nadleśnictwa wyznaczyli wstępnie trzy obszary, które miałyby pełnić funkcję lasów społecznych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Pierwszy obejmuje okolice Nowego Gizewa, gdzie już od dłuższego czasu wyznaczone są trasy, m.in.: spacerowa Nordic Walking, rowerowa MTB, czy ścieżka konna. Zainteresowanie, szczególnie miłośników historii, wzbudza również Szczycieńska Pozycja Leśna, system umocnień obronnych budowanych w pierwszej połowie XX wieku.

Drugim proponowanym obszarem jest wytyczona już ścieżka edukacyjna w Leśnictwie Lipnik z miejscem do rozpalenia ogniska. Często przychodzą tu szkoły i przedszkola, organizowane są imprezy i biegi przełajowe.

Trzecim wyznaczonym przez leśników miejscem są okolice jezior w Nartach i Warchałach, w których aktywnie spędzają czas goszczący tam turyści.

- Na tych obszarach będziemy starali się zachować obecny obraz lasu jak najdłużej. Żeby was nie raziło, że przychodzicie i widzicie nagle wycięty prostokąt – mówił nadleśniczy Nadleśnictwa Szczytno Janusz Kleszczewski. Informował, że do wytypowanych przez jego nadleśnictwo miejsc można zgłaszać inne, które być może także przejmą funkcję społeczną. - Chcemy tak prowadzić gospodarkę leśną, żeby wilk był syty i owca cała. Musi być między nami jakiś kompromis – zwracał się do przybyłych miłośników lasu nadleśniczy.

WSPÓLNIE STWORZYMY PLAN, ALE MOŻE NIE BYĆ LEKKO

Z ich grona wyłoniony zostanie zespół lokalnej współpracy, który będzie współpracował z leśnikami przy tworzeniu Planu Urządzania Lasu. Ostateczny projekt, który ma obowiązywać przez kolejnych 10 lat, uzgodniony przez obie strony, zostanie przedstawiony do publicznego wglądu.

- Lasy Państwowe chcą, żeby społeczeństwo mogło się w tej sprawie wypowiadać – zapewniał Włodzimierz Serwiński, dyrektor oddziału Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej w Olsztynie, który ma spore doświadczenie w robieniu planów. To jak się okazuje, wiąże także ze sporym stresem. Tak było w przypadku tworzenia planu dla lasu miejskiego w Olsztynie. - Praca była strasznie wyczerpująca psychicznie i emocjonalnie – relacjonował dyrektor. - Po złożeniu do opiniowania wypracowanej wersji planu, ostatniego dnia wpłynęły dwie petycje z obfitym wachlarzem żądań, a ich autorami były osoby, które wcześniej nie przedstawiały żadnych uwag.

WARSZAWIACY CHCIELIBY MIEĆ TU SKANSEN

Podczas spotkania zabierający głos w dyskusji przedstawiciele Lasów Państwowych narzekali na przyjeżdżających w nasze strony ludzi z dużych miast, którzy, jak podkreślali, są oderwani od rzeczywistości i robią larum przy każdej wycince drzew. - Warszawiacy chcieliby, żeby tu był skansen. Nie rozumieją procesów ekologicznych – utyskiwał dyrektor. Potwierdzał to uczestniczący w spotkaniu Tadeusz Piórkowski, właściciel gospodarstwa rolnego i agroturystycznego w Sasku Małym. - Bardzo inteligentni ludzie, oczytani, z którymi się spotykam, nie mają pojęcia na temat gospodarki leśnej – mówił rolnik. Winą jednak za to po części obarczył Lasy Państwowe, które bardzo źle prowadzą politykę informacyjną. Zachęcał przy tym leśników do regularnych spotkań ze społeczeństwem i wyjaśniania na bieżąco zgłaszanych przez nie wątpliwości.

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}