W listopadzie 1876 roku w domu listonosza Kreutera Otto Trempenau otworzył w Szczytnie zakład zegarmistrzowski.

Zegarmistrz Trempenau
Po lewej stronie lokal Albrechta Trempenau, przed którym widoczny jest reklamowy zegar. Lata 30. XX w.

ZEGARY I NIE TYLKO

Z czasem Otto Trempenau poszerzył działalność o handel zegarkami i biżuterią oraz przedmiotami wykonanymi ze złota i srebra. W sierpniu 1914 roku jego lokal, podobnie jak spora część miasta, został zniszczony przez żołnierzy rosyjskich. W okresie międzywojennym zakład i sklep pod szyldem Otto Trempenau prowadził nadal Albrecht Trempenau. Jego zakład sąsiadował od prawej strony z lokalem Bruno Kocha a od lewej z lokalem A. Parschaua. Funkcjonował pod adresem Markt 42, a po zmianie nazwy ulicy i numeracji pod adresem Adolf Hitlerplatz 6.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

ZAKŁADY Z ULICY POLSKIEJ/CESARSKIEJ

Srebrne łyżeczki w oryginalnym opakowaniu z reklamą sklepu Trempenau. Lata 30. XX w. Powyżej reklama Otto Trempenau

Brak pewnych informacji na temat tego, kto pierwszy rozpoczął w Szczytnie działalność zegarmistrzowską. W 1887 roku, przy ówczesnej ulicy Polskiej, później przemianowanej na Cesarską, w domu Joswiga działalność rozpoczął zegarmistrz C. Waldmann. Następcą C. Waldmanna został Ernst Rohleder. Kolejnym zegarmistrzem w Szczytnie był Emil Berwein, którego zastąpił później Otto Adam. W latach 20. XX wieku pod adresem Cesarska 41 zakład zegarmistrzowski prowadził Żyd E. Korn, który w latach 30. wyjechał do Ameryki. Kolejny zakład zegarmistrzowski prowadził w latach 30. pod adresem Cesarska 16 Karl Scherrelies. W latach 20. XX wieku zegarmistrz działał nawet w Dźwierzutach. Był nim Voltmann.

ZOSTAŁY HISTORYCZNE PAMIĄTKI

Po lewej stronie widoczny jest spalony w sierpniu 1914 roku lokal Otto Trempenau. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

Przedmioty sprzedawane przez szczycieńskich zegarmistrzów były zazwyczaj sygnowane na opakowaniu lub na samym przedmiocie. Na srebrnych zegarkach grawerowano nazwę sklepu lub drukowano ją na tarczy. Jakiś czas temu na jednej z aukcji sprzedany został srebrny, kieszonkowy zegarek z zakładu Emila Rohledera z wygrawerowaną na nim nazwą zakładu.

Losy szczycieńskich zegarmistrzów nie są jakoś szczególnie ważne dla historii naszego miasta. Jednak gdyby nie II wojna światowa, to niektóre z wymienionych tu przeze mnie zakładów prawdopodobnie istniałby dalej i mogłyby się poszczycić ponad stuletnią tradycją. Dla mnie, jako kolekcjonera, ciekawe i wartościowe jest to, że do naszych czasów dotrwały pojedyncze przedmioty związane z historią rzemiosła i handlu w dawnym Szczytnie/Ortelsburgu.

Witold Olbryś{/akeebasubs}