Samorządowa spółka „Warmia i Mazury” uzyskała ostateczną pozytywną decyzję środowiskową w sprawie budowy portu lotniczego w Szymanach. To oznacza, że może już ogłaszać przetargi na niezbędne inwestycje. Na ich realizację zostały tylko dwa lata.

Zielone światło dla Szyman

Decyzja środowiskowa RDOŚ dla lotniska w Szymanach uprawomocniła się w miniony piątek.

- To przełomowy moment rozpoczynający nową erę w pracach przy budowie regionalnego lotniska. Teraz spółka może rozpoczynać przetargi wykonawcze – cieszy się Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. Niezbędne jest jeszcze uzyskanie pozwolenia na budowę, gdy gotowa będzie pełna dokumentacja techniczna. Zdaniem marszałka uda się to jednak przeprowadzić szybko, bo są to tylko kwestie uzgodnień.

Nie wszyscy podzielają ten optymizm. Goszczący w ubiegłym tygodniu w Szczytnie poseł Stanisław Żelichowski nie szczędzi gorzkich słów Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Miała proces przyspieszyć, a go potwornie wstrzymała – mówi poseł. Teraz, jak dodaje, trzeba się będzie mocno sprężyć. - Będę rozmawiał z pilotującym temat marszałkiem Wróblewskim, żeby nie było wpadki.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Według prognoz ekspertów, lotnisko będzie się mogło samofinansować dopiero za 20-30 lat. Zdaniem Żelichowskiego dużo będzie zależało od aktywności lokalnych samorządów. - Powinny stworzyć warunki potencjalnym turystom, nikt za nich tego nie zrobi. Lotnisko w Szymanach musi powstać do połowy 2015 r., aby nie przepadły unijne pieniądze. Port lotniczy ma kosztować ok. 200 mln zł, z czego Unia ma dołożyć 76 procent. Koncepcja zakłada, że terminal w Szymanach, na budowę którego samorząd województwa zarezerwował 35 mln zł, będzie obsługiwał 300 tysięcy pasażerów rocznie, a po rozbudowie – 500 tysięcy. Budynek zostanie podzielony na odpowiednie strefy – przylotów, odlotów, VIP, ogólną, strefę dla personelu terminalu i zespół pomieszczeń technicznych.

Oprócz realizacji lotniczych inwestycji na spółce, zgodnie z wymogami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, spoczywa zadanie ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko, głównie dzikie ptactwo. Spełnić musi kilkadziesiąt warunków. Ma być np. wyznaczony obszar 120 ha łąk, pod żerowisko dla bociana białego i orlika krzykliwego. Przy rozbudowie lotniska zostanie usuniętych osiem najbliższych bocianich gniazd, które kolidują z inwestycją. W zamian inwestor musi wyremontować 15 innych platform pod gniazda i zbudować kolejnych 15 takich konstrukcji. Aby zrekompensować straty siedliskowe, ma też zawiesić w wyznaczonych miejscach 30 budek lęgowych dla skowronka, zięby i szpaka.

(o)

{/akeebasubs}