W piątek 17 maja wziąłem udział w wernisażu malarskiej wystawy w Miejskim Domu Kultury. Wystawy jubileuszowej, albowiem zaprezentowano na niej prace uczniów Państwowego Liceum Plastycznego w Olsztynie, z okazji trzydziestolecia tejże artystycznej szkoły.
Dla mnie osobiście było to szczególne wydarzenie, ponieważ w roku 2004 byłem, wraz z żoną, organizatorem wystawy związanej z piętnastoleciem tego samego, plastycznego liceum. Ta dawna prezentacja miała miejsce w Muzeum Mazurskim w Szczytnie i z racji nieco szerszej niż w MDK przestrzeni ekspozycyjnej pokazywała prace wykonane przez uczniów w rozmaitych technikach plastycznych (rzeźba, ceramika, grafika). Aktualna wystawa trzydziestolecia szkoły pokazuje wyłącznie prace malarskie. Ale jakiej klasy! Zaprezentowano 34 obrazy. Autorstwa dziewiętnastu młodych artystów. Prace zostały wybrane z ostatnich dwudziestu lat działalności szkoły. Wybrane przez licealną Panią Profesor Annę Koniecpolską, naszą szczycieńską artystkę, która od roku 2002 (już 17 lat) dojeżdża do Olsztyna w celu artystycznej edukacji licealnej młodzieży. To, co wybrała Ania do pokazania szczycieńskiej publiczności, to naprawdę wielki, prawdziwy artyzm. Warto obejrzeć ekspozycję, aby przekonać się, że gdzieś tam (w Olsztynie) wciąż szanowana jest sztuka oparta o tradycyjne kategorie mistrzostwa warsztatowego oraz wyobraźnię wrażliwą, co oczywiste, ale podbudowaną intelektem. Czyli myśleniem.
Jakże miło mi było spotkać na wernisażu dyrektora szkoły Aleksandra Kuberskiego. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W Polsce zarejestrowanych jest 38 liceów plastycznych. Oczywiście funkcjonują one we wszystkich wielkich, wojewódzkich miastach, ale nie tylko. Są pośród nich także licea bardzo sławne. Historyczne. Na przykład szkoła imienia Antoniego Kenara w Zakopanym, której tradycja sięga lat dwudziestych minionego wieku, albo istniejąca od 110 lat szkoła imienia Józefa Chełmońskiego w Nałęczowie.. Tę pierwszą poznałem, tej drugiej nie. Znam za to dość dobrze liceum warszawskie, a także trochę krakowskie i katowickie.
Kiedy jeszcze byłem czynnym zawodowo, jako plastyk z tytułem rzeczoznawcy Ministerstwa Kultury i Sztuki, a także będący wicedyrektorem monopolistycznej, peerelowskiej firmy rynku plastycznego PSP, siłą rzeczy miałem kontakt z profesorami - wykładowcami wyższych uczelni plastycznych. Ileż to ja razy słyszałem, że najgorsi kandydaci na wyższe studia artystyczne, to absolwenci plastycznych liceów. Akademiccy profesorowie uważali, że młodzież z tych szkół jest zmanierowana, poniekąd „zepsuta” przez średniej klasy szkolnych nauczycieli i trudniej ich oduczyć szkodliwych nawyków niż wychować artystycznie, całkowicie od początku, absolwentów liceum tradycyjnego. Oczywiście tych utalentowanych, inteligentnych i pracowitych.
W dzisiejszych czasach taka opinia to anachronizm. Po prostu aktualna nauczycielska obsada licealnych szkół plastycznych, to nie natchnieni „Jankowie muzykanci”, ale zawodowcy wykształceni na dobrych uczelniach, świadomi jak powinny wyglądać kolejne szczeble artystycznej edukacji przyszłego zawodowego plastyka. Tu chciałbym zaznaczyć szczególną rolę olsztyńskiego liceum. To, że istnieje ono dopiero od trzydziestu lat, to jego wielki atut. Bowiem kadra nauczycielska szkoły składa się z artystów nowocześnie wykształconych, doskonale rozumiejących edukacyjną zasadę właściwej kolejności etapów przekazywania własnej wiedzy. Bez hierarchicznych nawyków wynikających z wielowiekowej tradycji mistrz - uczeń. Kilkakrotnie odwiedziłem olsztyńskie liceum. Przyglądałem się lekcjom plastycznym. To, co zobaczyłem w niczym nie odbiegało od znanych mi zajęć na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, albo ćwiczeń studentów architektury P.W. Nic zatem dziwnego, że Państwowe Liceum Plastyczne w Olsztynie cieszy się jednym z najwyższych w Polsce wskaźników, odnośnie liczby olsztyńskich maturzystów przyjętych na wyższe studia. Oczywiście studia artystyczne.
Na ekspozycji w Miejskim Domu Kultury zaprezentowano, pośród innych, obrazy czterech młodych artystek ze Szczytna: Małgosi Sawicz, Weroniki Preker, Faustyny Makaruk i Rozalii Schwarz. Podczas otwarcia wystawy licealną młodzież reprezentowała aktualna maturzystka Weronika Preker. Urocza, barwna dziewczyna. Sympatycznie przywitała przybyłych gości. Jej kilka prac można obejrzeć na wystawie. Kompozycje zaskakujące wesołą, promienną kolorystyką. Trochę tak jak sama autorka. Zdolną mamy młodzież.
Zapraszam do odwiedzenia wystawy. Jest to szczególna okazja, bowiem już niedługo obrazy zaprezentowanej młodzieży oglądać będzie można wyłącznie w najlepszych europejskich galeriach sztuki.
Andrzej Symonowicz{/akeebasubs}
