Mieszkańcy bloków przy ul. Leyka i Lanca są wściekli na TBS. Powodem jest to, że choć za oknami temperatura spadła do kilku stopni na plusie, to administracja nie włączyła im ogrzewania. - To, jak jesteśmy traktowani, nie mieści się w głowie. Czy oni nie mają tam termometrów i nie oglądają prognoz pogody? - denerwuje się jedna z mieszkanek, prosząc nas o interwencję.
Końcówka września okazała się w tym roku wyjątkowo chłodna. W miniony weekend nie dość, że padał deszcz, to temperatura spadła do kilku stopni na plusie. Mieszkańcy szczycieńskich bloków administrowanych przez TBS musieli w tym czasie siedzieć w zimnych pomieszczeniach, bo nie włączono im ogrzewania. W poniedziałek do naszej redakcji zadzwoniła poirytowana tą sytuacją pani Elżbieta, prosząc o interwencję. - To, jak jesteśmy traktowani, nie mieści się w głowie. Czy oni tam nie mają termometrów i nie oglądają prognoz pogody? - zastanawia się nasza rozmówczyni, dziwiąc się administracji, bo przecież znaczące ochłodzenie synoptycy zapowiadali już od kilku dobrych dni, więc spadek temperatur nie powinien być żadnym zaskoczeniem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z prośbą o wyjaśnienia zwróciliśmy się do dyrektor TBS Agnieszki Cąkały. - Nie jesteśmy jedynym decydentem w zakresie wyznaczenia terminu rozpoczęcia sezonu grzewczego – tłumaczy dyrektor. Dodaje, że termin ten jest ustalany ze wszystkimi odbiorcami ciepła od firmy Veolia i jak co roku takie uzgodnienia zostały dokonane 16 września również ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Odrodzenie” oraz Zakładem Gospodarki Komunalnej. Wtedy ustalono, że sezon grzewczy rozpocznie się 20 września. W miniony czwartek, zostały też zamieszczone informacje o dacie rozpoczęcia dostaw ciepła do budynków zarządzanych przez TBS na stronie internetowej spółki.
PS. Jak poinformowała nas we wtorek 21 września pani Elżbieta, kaloryfery w jej mieszkaniu, mimo zapowiedzi dyrektor TBS, wciąż były zimne.
(ew){/akeebasubs}
