Rozmowy m.in. z muzułmaninem, genderowcem, osobą transpłciową czy matką niepełnosprawnego dziecka mogli odbyć mieszkańcy Szczytna w ramach projektu „Żywa biblioteka”. Przedsięwzięcie miało na celu przełamanie stereotypów krążących na temat mniejszości religijnych, seksualnych czy też ludzi ze środowisk narażonych na wykluczenie społeczne.

Zrozumieć inność

PRZEŁAMAĆ STEREOTYPY

„Żywa biblioteka” zagościła w szczycieńskim MDK-u w minioną sobotę w ramach projektu „Obywatele dla demokracji” wdrażanego przez Fundację IRSE. Akcja miała na celu pokazać, że wśród nas, na równych prawach, funkcjonują ludzie o różnych poglądach, orientacjach seksualnych czy wyznaniach. W rolę „książek” wcieliły się osoby, na temat których krążą różnego rodzaju stereotypy. W bibliotecznym katalogu znaleźli się: osoba transpłciowa, ewangeliczka, genderowiec, muzułmanin, żona muzułmanina, Rosjanka, weganin oraz rodzic osoby niepełnosprawnej.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Każdą z nich można było „wypożyczyć” na pół godziny po to, by zadawać dowolne pytania. Zdaniem Moniki Bryk, koordynatorki projektu, jego sens polega na tym, że uczestnicy mają okazję do skonfrontowania stereotypów krążących wokół danych grup mniejszościowych, z żywym człowiekiem. – Każdy z nas jest najmądrzejszy i wydaje mu się, że wie, co reprezentują te osoby. Natomiast jeśli zapytamy, czy ktoś zna takiego człowieka, wtedy okazuje się, że nie – mówi.

Projekt przyciągnął do MDK-u „czytelników” w różnym wieku. – Były zarówno dzieci pod opieką rodzica, jak i pan około siedemdziesiątki – informują wolontariusze Karolina Larenta i Dariusz Suchecki.

MUZUŁMANIN

Jedną z dostępnych „książek” był muzułmanin od czterech lat mieszkający w Polsce. Przyjechał tu z Algierii do rodziny. W naszym kraju skończył studia, ożenił się z Polką, a obecnie pracuje w Poznaniu. Zapytaliśmy go o aktualny obecnie problem terroryzmu islamskiego. Zdaniem naszego rozmówcy, organizujący zamachy na niewinnych ludzi fundamentaliści wypaczają naukę płynącą z Koranu. – Jest w nim napisane, że jeśli ktoś zabija jednego człowieka, to tak, jakby zabił całą ludzkość – tłumaczy, podkreślając, że organizatorzy zamachów są zwykłymi kryminalistami. Zauważa, że wiedza na temat islamu jest bardzo mała, kształtowana głównie w oparciu o wyrywkowe informacje medialne. Nie kryje swojego żalu do krajów zachodnich, w tym Stanów Zjednoczonych, które, jego zdaniem, poprzez destabilizację Syrii, Libii i Iraku przyczyniły się do powstania Państwa Islamskiego. Czy spotkał się w Polsce z objawami nietolerancji? – Raz w hotelu w Warszawie jego pracownica, po obejrzeniu mojego paszportu powiedziała mi, że powinienem wrócić tam, skąd przyjechałem – wspomina. Z największą falą niechęci styka się jednak w internecie, na Facebooku, gdzie nie brakuje wrogich muzułmanom komentarzy. Mimo to chce zostać w Polsce na stałe. Jego żona jest chrześcijanką i, jak mówi, nie ma z tym żadnego problemu. Czy nie zachęcał jej do przejścia na islam? – W mojej religii nikogo do niczego nie zmuszamy – zapewnia.

GENDEROWIEC

„Kurek” miał okazję rozmawiać także z genderowcem, który pochodzi ze Szczytna, a obecnie mieszka i pracuje w Warszawie. Ideologia gender jest mocno krytykowana przez Kościół katolicki. Jego przedstawiciele uważają, że to niebezpieczne zjawisko prowadzące do zatarcia różnic między kobietami a mężczyznami, uderzające w tradycyjny model rodziny. Nasz rozmówca przekonuje jednak, że funkcjonuje ono od wieków. – Każdy z nas jest tak naprawdę w jakimś stopniu „gender”. Kobieta, która krzyczy z sejmowej mównicy, sama zaciera różnice między płciami, bo przecież dawniej nie mogły być one posłami – zauważa. – Nie jest to kwestia żadnej ideologii, tylko złamania pewnych utartych norm społecznych – mówi.

Olga ze Szczytna, która przyszła w sobotę do „żywej biblioteki”, postanowiła wypożyczyć wszystkie dostępne w niej „książki”. – Jestem trochę nieprzygotowana. Lepiej było tu przyjść z gotowymi pytaniami – zwierza się nam po rozmowie z genderowcem. – Uważam, że gender to kontrowersyjny temat, ale powinniśmy o nim mówić – podkreśla.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}