Zespół Pieśni i Tańca Jedwabno obchodzący w tym roku 35-lecie istnienia to wizytówka gminy. Jego członkowie występują nie tylko w ościennych gminach i powiatach, ale również promują mazurski folklor w odleglejszych zakątkach kraju. Artyści borykają się jednak z poważnym problemem – brakuje im nowego, profesjonalnego akordeonu. I choć sami podejmują działania zmierzające do pozyskania funduszy, to liczą także na pomoc ze strony samorządu.

Zrzutka na akordeon
Zespół Pieśni i Tańca Jedwabno to wizytówka gminy. Dlatego jego członkowie liczą na gest wdzięczności ze strony przedstawicieli lokalnego samorządu i pomoc w zakupie akordeonu

JEDEN SIĘ ROZSYPAŁ, DRUGI ZDEZELOWANY

W tym roku mija 35 lat od założenia Zespołu Pieśni i Tańca Jedwabno. Artystów, którzy propagują rodzimy folklor, zna chyba każdy mieszkaniec powiatu szczycieńskiego. Członkowie zespołu w swoim dorobku mają występy nie tylko w całej Polsce, ale i poza jej granicami. W skład „Jedwabna” wchodzą już kolejne pokolenia pasjonatów śpiewu i tańca ludowego. W 2012 r. powołali oni do życia Stowarzyszenie Kulturalne „Tanecznik”, które ma na celu m.in. wspieranie i promowanie działalności zespołu oraz kultywowanie folkloru Warmii i Mazur. Od kilku lat organizuje ono w Jedwabnie Festiwal Folklorystyczny z udziałem twórców ludowych z kraju i zagranicy.

ZPiT Jedwabno od pewnego czasu boryka się z poważnym problem. Jest nim brak profesjonalnego akordeonu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Do niedawna mieliśmy akordeon z GOK-u, ale rozsypał się ze starości. Obecnie nasz muzyk z Olsztyna gra na swoim instrumencie, ale też jest on już mocno zdezelowany – mówi prezes stowarzyszenia Tanecznik Mirosław Łachacz, który w zespole występuje od samego początku. Tańczą w nim również jego dwie dorosłe córki, zięć oraz jeszcze dwie inne osoby z rodziny.

CZY ODDADZĄ DIETĘ?

Zakup nowego, profesjonalnego instrumentu to koszt rzędu ok. 10 tys. złotych. Członkowie zespołu sami próbują pozyskać środki na ten cel. Wykonują rękodzieło, które potem sprzedają na kiermaszach świątecznych czy dożynkach. To jednak wciąż nie wystarcza. - Koszty funkcjonowania zespołu przekraczają 20 tys. zł rocznie i wiążą się głównie z utrzymaniem choreogra fa i muzyków. Na ten cel szukamy pieniędzy od sponsorów, z koncertów oraz piszemy projekty. Na akordeon nie dajemy rady uzbierać – przyznaje prezes Łachacz.

Członkowie zespołu liczą na pomoc samorządu Jedwabna. Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy przewodnicząca Elżbieta Brzóska wystąpiła do radnych z apelem, aby jedną dietę oddali na rzecz zakupu akordeonu. - Niedługo czeka nas 35-lecie zespołu, a ten instrument jest konieczny dla jego dalszego funkcjonowania – uzasadnia przewodnicząca. Wspiera ją radny Daniel Dunajski. - Wszyscy się szczycą tym zespołem, klepią po plecach i rozdają dyplomy, które są żadną gratyfikacją – przekonuje, podkreślając, że członkowie ZPiT nie czekają wcale z założonymi rękami na wsparcie. Podobnego zdania jest radna Teresa Licka. Przypomina, że tancerze poświęcają wiele godzin na próby i wyjazdy. - Nie ma w naszej gminie drugiego takiego stowarzyszenia, które by tyle poświęcało na jej promocję – podkreśla. Z kolei radna i sołtys Nowego Dworu Danuta Trzcińska zastanawia się, czy można by przeznaczyć na zakup akordeonu część środków z funduszu sołeckiego. Sekretarz gminy Jolanta Drężek tłumaczy, że zabraniają tego przepisy. - Takiego zakupu nie dałoby się uzasadnić jako zadania własnego gminy – mówi. Z tego też powodu pieniędzy na instrument nie można wygospodarować bezpośrednio z budżetu samorządu.

Zespół Pieśni i Tańca Jedwabno liczy obecnie ok. 20 osób. Pochodzą one nie tylko z terenu gminy Jedwabno, ale też Gromu, Olsztyna, Butryn i Olsztynka.

(ew){/akeebasubs}