Firmy Lac – Met oraz Novum prowadzone przez Sławomira i Igora Chmielińskich, zostały zwolnione przez władze miasta z podatku od nieruchomości na łączną kwotę pół miliona złotych. Wątpliwości mają radni opozycji. Przypominają, że drugi z wymienionych przedsiębiorców został niedawno wybrany na przewodniczącego Rady Gospodarczej przy burmistrzu Szczytna.
ULGI TAK, ALE NIE DLA POTENTATÓW
Pół miliona złotych – tyle wynosi zwolnienie z podatku od nieruchomości firm Novum i Lac – Met. Właścicielem pierwszej jest znany w Szczytnie przedsiębiorca Sławomir Chmieliński, a drugiej, jego syn Igor, niedawny kandydat z ramienia Koalicji Obywatelskiej do sejmu oraz przewodniczący Rady Gospodarczej przy burmistrzu. Tak wysoka kwota ulgi budzi wątpliwości radnych opozycji. Interpelację w tej sprawie złożył radny klubu Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Żuchowski. – Jeśli już mamy kogoś zwalniać z podatku, to w pierwszej kolejności firmy, które mają problemy, a nie potentatów – zauważa radny. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
TYLKO REALIZOWAŁ UCHWAŁĘ
Włodarz miasta zdecydowanie temu zaprzecza. Tłumaczy, że zwolnienie obu firm z podatku od nieruchomości wynika z podjętej pod koniec kwietnia 2017 r. uchwały Rady Miejskiej wprowadzającej ulgi dla przedsiębiorców. Stanowi ona, że jeśli któryś z nich zainwestuje ponad 2 mln zł, to, o ile spełnia wszystkie warunki, może być zwolniony z płacenia daniny przez trzy lata. Tak właśnie było z Lac – Metem. – Firma ta, jeszcze za rządów mojej poprzedniczki, zgłosiła, że zainwestowała kwotę 2,4 mln zł w nieruchomość po Favoricie. Między innymi zakupiono ziemię, wykonano termomodernizację budynków oraz wyremontowano dach – wylicza burmistrz. Dodaje, że wynikającą z uchwały decyzję o zwolnieniu podjęła jeszcze w połowie czerwca 2018 r. poprzednia burmistrz Danuta Górska. – Burmistrz nie ma innego wyjścia, jak tylko wykonywać uchwały rady, bo do tego obliguje go prawo – podkreśla Mańkowski, zapewniając jednak, że w pełni popiera ideę swojej poprzedniczki, aby zachęcać przedsiębiorców do inwestowania w Szczytnie. – Chciałbym, aby w naszym mieście były nie dwie takie firmy, ale żeby pojawiło się ich o wiele więcej, bo dzięki nim Szczytno się rozwija – mówi.
WYBRALI MNIE PRZEDSIĘBIORCY, A NIE URZĘDNICY Właściciel Lac – Metu Igor Chmieliński jest zdziwiony kierowanymi pod jego adresem podejrzeniami o kolesiostwo. – Pan Mańkowski nie był jeszcze burmistrzem, kiedy inwestowaliśmy w nieruchomość po Favoricie. Myśmy tylko skorzystali z możliwości, jaką dała nam uchwała podjęta za czasów pani Górskiej - mówi. Przypomina, że przed zakupem nieruchomości na terenie Szczytna, firma prowadziła działalność w gminie Szczytno, która czerpała z tego korzyści. – Potem zastanawialiśmy się, czy nie przenieść się gdzie indziej. W grę wchodziły sąsiednie gminy, a nawet lokalizacja poza powiatem – wspomina Igor Chmieliński. Przyznaje, że wprowadzona za czasów poprzedniej burmistrz ulga stała się jednym z ważnych impulsów, aby zainwestować w Szczytnie. – To był pozytywny gest ze strony samorządu – ocenia przedsiębiorca. Zapewnia, że jego firma stale się rozwija i od momentu przeniesienia działalności do miasta, zyskała większy potencjał. Zaznacza, że wraz z przeprowadzką wzrosło u niego zatrudnienie i obecnie wynosi ponad 100 osób. Z kolei w należącym do jego ojca Novum pracuje ok. 250 ludzi. Podejrzenia o powiązania towarzyskie z burmistrzem w kontekście swojej działalności w Radzie Gospodarczej Chmieliński kwituje krótko: - Zostałem wybrany na tę funkcję nie przez urzędników czy pana Mańkowskiego, ale przez innych przedsiębiorców.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
